Ekscytujące życie w trasie, wielkie koncerty, ciągłe imprezy, gigantyczne zarobki… Czy w rzeczywistości właśnie tak wygląda życie muzyka grającego w kapeli rockowej? Ile można zarobić zakładając zespół muzyczny? Na jakie honoraria za pojedynczy koncert mogą liczyć najpopularniejsi polscy artyści, a jakie stawki mają najsłynniejsze zespoły rockowe? Przekonamy się poniżej:
Trudne początki 
Dzisiejszy przemysł muzyczny jest całkowicie odmienny niż w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dawniej nawet początkujące zespoły rockowe cieszyły się lokalną sławą i muzycy mogli w ten sposób zarabiać pieniądze adekwatnie do ich popularności.
Dziś muzycy rozpoczynający swoje kariery skazani są w zasadzie na granie za darmo. Mało tego – w wielu klubach i domach kultury muszą jeszcze zapłacić, jeśli chcą wystąpić. Dodając do tego koszty dojazdów, sprzętu i serwisu okazuje się, że gra w zespole rockowym na początku kariery nie to nie praca, tylko po prostu hobby – i to naprawdę kosztowne.
Dorabianie na swoich muzycznych umiejętnościach
Ze względu na to jak trudno zaistnieć dziś na rynku muzycznym w naszym kraju – w szczególności, jeśli mówimy o zespole rockowym – większość muzyków stara się zarabiać na swoich umiejętnościach nie tylko za pomocą pracy twórczej i grania koncertów. Sposobem na dorabianie jest tutaj nauka gry na instrumencie – zarówno w niepublicznych szkołach muzycznych jak i udzielając prywatnych lekcji, niektórzy nawet prowadzą takie zajęcia online.
Rola zespołu grającego „w tle”
Warto także dodać, że dziś coraz częściej puby i restauracje oferują swoim klientom wieczory z muzyką na żywo. Chcą one w ten sposób wyróżnić się na tle innych, podobnych miejsc. Jest to zatem działanie czysto wizerunkowe, w ramach którego współpracują one z początkującymi, do tej pory niszowymi zespołami.
Co jednak istotne, w przypadku takich występów kapele muszą liczyć się ze znacznymi ograniczeniami dotyczącymi ich twórczości. Muzyka, którą prezentują na żywo na ogół nie może być absorbująca, musi po prostu funkcjonować w tle, umilając przy tym klientom czas spędzany w danym lokalu. Typowa dla zespołów rockowych interakcja z “publicznością” również nie wchodzi tutaj w grę.
Nie jest żadną tajemnicą, że wiele zespołów nie czuję się komfortowo występując w ten sposób. Czują się po prostu ignorowani, co często zniechęca ich do kontynuowania kariery w branży muzycznej. Nie zmienia to jednak faktu, że w ten sposób można całkiem nieźle (jak na początek) zarobić – restauracje i puby płacą nawet kilkaset złotych za jeden wieczór (2-3 godziny gry, oczywiście z przerwami).
Ile na koncertach zarabiają polscy rockowi artyści?
Polskie rockowe zespoły o wyrobionej w naszym kraju marce z całą pewnością na zarobki narzekać nie mogą. Zwłaszcza, gdy mowa o legendach polskiego rocka. Nie jest żadną tajemnicą, że głównym źródłem dochodów artystów muzycznych obecnie są koncerty.
Praktycznie każdy wykonawca ma swoją stawkę, którą otrzymuje od organizatora koncertu niezależnie od ilości sprzedanych biletów. Z reguły mowa tu zarówno o standardowym koncercie dla publiczności (na którym dodatkowo ma zarobić organizator) jak i prywatnym występie, które są dziś w branży muzycznej na porządku dziennym.
W Polsce wynagrodzenie uznanych rockowych artystów zawiera się z reguły w przedziale od 30 tysięcy do nawet 80 tysięcy złotych. Honoraria bliskie niższej z tych kwot akceptują tacy wykonawcy jak Ørganek czy Dżem, a najwyższego wynagrodzenia wymagają Lady Pank oraz Perfect. Około 50 tysięcy złotych za koncert otrzymuje natomiast zespół Kult, Artur Rojek czy Agnieszka Chylińska. Oczywiście do tych kwot dolicza się koszty dźwiękowca, dojazdu oraz noclegu – one również leżą po stronie organizatora.
Na koncertach zarobki się nie kończą
Dzięki takim stawkom zarobki “pracowitych” polskich zespołów rockowych potrafią wyraźnie przekroczyć milion złotych rocznie – oczywiście nie na osobę, lecz cały zespół i ekipę techniczną. Oczywiście same koncerty nie są jedynym źródłem ich dochodu. W grę wchodzą również zyski z merchandisingu, tantiemy oraz oczywiście wpływy ze streamingu i sprzedaż wpływ – nie mówiąc już o ewentualnych kontraktach reklamowych.
Wynagrodzenie za koncert największych zespołów rockowych
Honoraria największych wciąż koncertujących rockowych zespołów mogą szokować. Okazuje się bowiem, że organizatorzy za pojedynczy koncert takich wykonawców jak Bruce Springsteen & The E Street Band, Bon Jovi czy Dave Matthews Band muszą zapłacić… ponad 1 milion dolarów. Minimalna stawka wymagana przez Coldplay to natomiast 800 tysięcy USD.
Na tym jednak lista rockowych zespołów, o których wiadomo, że wymagają minimum pół miliona dolarów za koncert się nie kończy. Znajdują się na niej jeszcze tacy wykonawcy jak Green Day, Kings of Leon, Pearl Jam, John Mayer, Imagine Dragons czy The Killers. Warto zwrócić uwagę, że te dwa ostatnie zespoły pojawią się na tegorocznym Open’er Festival, co tylko ukazuje z jak kosztownym wydarzeniem mamy tutaj do czynienia.
Najwyższy dochód z biletów 
Co ciekawe, biorąc pod uwagę same wpływy z biletów za koncert, te kwoty mogą się okazać jeszcze o wiele wyższe. Dla przykładu zeszłoroczna trasa koncertowa The Rolling Stones przyniosła 115,5 miliona dolarów wpływów z biletów, a zespół zagrał tylko 12 koncertów, co przekłada się na niewiarygodne 9,6 miliona USD za występ. Jednak to są pieniądze zarobione przez organizatora, a typowe honorarium The Rolling Stones za pojedynczy koncert jest owiane tajemnicą.
Dochód z biletów vs honorarium
Warto jednak dodać, że ubiegłoroczna trasa koncertowa wymienionego wcześniej Dave Matthews Band przyniosła 46 milionów dolarów przychodu z biletów. Liczba zagranych koncertów to natomiast 41 (w 30 różnych obiektach), co przekłada się na 1,12 miliona dolarów wpływów z biletów na koncert, czyli “tylko” 120 tysięcy USD więcej niż wynosi minimalne honorarium zespołu.



