Prezydent Macron ogłosił niedawno, że od sierpnia osoby niezaszczepione nie będą mogły korzystać z niektórych usług publicznych. W efekcie tysiące ludzi protestowało w sobotę we francuskich miastach.
Masowe protesty
Nie mówimy tutaj o pojedynczych manifestacjach, ale o aż 136 protestach. Wzięło w nich udział ok. 114 tys. osób. To dane ministerstwa spraw wewnętrznych. Rzeczywiste liczby mogą być nawet większe. W samym Paryżu manifestowało blisko 18 tys. osób.
Co gorsza, podczas niezarejestrowanego zgromadzenia w Lyonie doszło wręcz do walk z policją. W stronę funkcjonariuszy poleciały różne przedmioty, w tym szklane butelki. Policjanci odpowiedzieli gazem łzawiącym. Zatrzymano dziewięć osób, zaś sześciu policjantów i żandarmów zostało lekko rannych.
To nie wszystko. W Paryżu i w Lyonie zorganizowano protesty już w środę, w dniu francuskiego święta narodowego. Także chodziło o ograniczenia dot. niezaszczepionych.
Francuzi skandowali: „Wolność”, „Nie dla dyktatury sanitarnej”, „Macron do dymisji”.
Początek dyktatury?
– To początek drogi do dyktatury – twierdzi lider prawicowej partii Powstań Francjo (DLF) Nicolas Dupont-Aignan. Politykę Macrona uznaje za „bezprecedensowe nadużycie władzy” i „sanitarny zamach stanu”.
– Nie jesteśmy antyszczepionkowcami. Po prostu chcemy, by każdy mógł decydować o tym, czy chce przyjąć szczepionkę, czy nie. Testy PCR wystarczą i dlatego powinny nadal być darmowe – twierdzili uczestnicy manifestacji.
– Słyszę pojawiające się głosy niechęci, ale myślę, że musimy za wszelką cenę przekonać wszystkich naszych współobywateli do tego, by się zaszczepić, to najlepszy sposób na poradzenie sobie z obecnym kryzysem zdrowotnym – skomentował ostatnie wydarzenia premier Jean Castex.
Przypomnijmy, że jak ogłosił w poniedziałek wieczorem Macron, we Francji od 21 lipca zaświadczenie o zaszczepieniu przeciw Covid-19, przejściu tej choroby lub negatywny test na obecność koronawirusa będą wymagane przy wstępie do kin, teatrów i innych placówek kultury i rozrywki gromadzących powyżej 50 osób. Z kolei od 1 sierpnia certyfikat będzie też trzeba okazywać, wchodząc do restauracji, kawiarni, centrum handlowego, placówki służby zdrowia, a także przed podróżami lotniczymi i dłuższymi trasami kolejowymi czy autobusowymi.

