Andrzej Gantner: czeka nas fala bankructw producentów żywności

Udostępnij

Andrzej Gantner, dyrektor generalny i wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności, ma złe wieści. Wielu producentów żywności może wkrótce ogłosić bankructwo. Będzie to skutkowało kolejnymi skokami cen produktów.

Gantner ma złe wieści

– Kondycja sektora przetwórczego nie jest niestety dobra, ponieważ on nie operuje na marżach rzędu 100, 200, 300 proc. W niektórych kategoriach, chociażby mleko i jego przetwory, mięso i jego przetwory, owoce i warzywa, operuje on relatywnie na niewielkich marżach, rzędu 2, 3, 4 proc. A branża mięsna właściwie co jakiś czas zmaga się wręcz z ujemną rentownością. Jeżeli teraz nałożymy na to bardzo wysoki wzrost kosztów produkcji, surowca i pracy, to myślę, że możemy mieć bardzo poważny problem. Część przedsiębiorstw zacznie przynosić relatywnie trwałe straty – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Andrzej Gantner.

Oczywiście nie trudno pojąć, jak się to skończy – zapewne wzrostem cen produktów. Choć jest alternatywa – chyba jeszcze gorsza. Jest nią fala bankructw firm.

Podwyżki prądu i gazu, z jakimi mamy w tej chwili do czynienia, są tak wysokie, że żaden przedsiębiorca nie mógł ich zaplanować ani ująć w żadnym rozsądnym biznesplanie. W skrajnych przypadkach mogą powodować, że część przedsiębiorstw nie będzie w stanie podnieść aż tak wysoko cen swoich produktów, chociażby ze względu na skalę produkcji i konkurencję na rynku. To już sygnalizuje część mniejszych przedsiębiorców – mówi dyrektor generalny PFPŻ. – W handlu nie jest tak, że przedsiębiorca produkujący żywność pstryknie i nagle ma wyższe ceny w handlu detalicznym. Trzeba mieć pieniądze, żeby takie wysokie wzrosty kosztów pokryć. Może się okazać, że część małych firm, szczególnie tych z mniejszą zasobnością portfela, z mniejszą poduszką finansową, lub firm, które dużo zainwestowały, mają duże kredyty, których koszt notabene też rośnie, może tego nie wytrzymać i możemy mieć do czynienia z całkiem sporą liczbą upadłości już w I kwartale. Efektem tego mogą być niedobory niektórych produktów na rynku, a to również podbija inflację – dodaje.

Inflacja będzie nadal rosła?

Mimo uspokajania ze strony polityków, niektórzy eksperci sądzą, że najgorsze nadal przed nami.

– Styczniowa inflacja może być dwucyfrowa, a jej podwyższona dynamika pozostanie do 2024 r. – powiedział w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” nowy członek RPP Ludwik Kotecki. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.

Jacek Walewski
Jacek Walewski
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.

Najnowsze

Zobacz również