Sztuczna inteligencja może wkrótce zabrać pracę co czwartej osobie. Wynika to z nowego raportu OECD.
OECD: AI zabierze pracę ponad 25% ludzi
Okazuje się, że AI może pozbawić pracy ponad jedną czwartą osób w krajach należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Powód? Ich praca opiera się na umiejętnościach, które mogą zostać łatwo zautomatyzowane dzięki sztucznej inteligencji. A przynajmniej do takich wniosków doszło OECD. Badanie ujęto w raporcie „Perspektywy rynku pracy 2023”.
Organizacja twierdzi, że AI może zabrać pracę pracownikom z Europy Wschodniej. Szczególnie narażone skokiem bezrobocia są osoby pracujące na Węgrzech (36,4 proc. stanowisk), Słowacji (35,7 proc.) i Czechach (35,2 proc.). Polska zajęła jednak też wysokie, czwarte miejsce (33,5 proc.).
Pracownicy przygotowują się na zmiany
Z badania z poprzedniego roku wynikało, że trzech na pięciu pracowników obawiało się, że w ciągu najbliższych 10 lat nowa technologia pozbawi ich zajęcia. W ramach ankiety o zdanie zapytano 5,3 tysiąca pracowników w 2 tysiącach firm produkcyjnych i finansowych w siedmiu krajach OECD.
Część osób już adoptuje się już jednak do nowych warunków: dwie trzecie pracowników, którzy korzystają z AI, oceniło, że dzięki tej technologii ich praca stała się mniej niebezpieczna lub nużąca.
– To, czy korzyści przeważą nad ryzykiem, będzie zależeć od działań politycznych, które podejmiemy – powiedział na konferencji prasowej sekretarz generalny OECD Mathias Cormann. – Rządy muszą pomóc pracownikom przygotować się na zmiany i skorzystać z możliwości, jakie przyniesie sztuczna inteligencja – dodał.
AI zabierze pracę głównie kobietom?
Jak wynika z raportu opublikowanego przez Kenan-Flagler Business School z Uniwersytetu Karoliny Północnej, 79 proc. pracujących kobiet w USA (przeliczając to na liczby to prawie 59 milionów) pracuje dziś w branżach, które są „podatne na zakłócenia i efekty automatyzacji”, jakie ma wywołać rozwój sztucznej inteligencji. Mężczyźni też są zagrożeni utratą pracy, ale dot. to tylko 58 proc.
Z kolei Goldman Sachs uważa, ze programy takie jak ChatGPT, „mogą potencjalnie przekształcić rynek pracy, narażając większość miejsc pracy w kraju na automatyzację”.
– Intuicyjnie wielu z nas to ocenia w ten sposób, że łatwiej będzie zautomatyzować niektóre z prac biurowych niż prace stolarskie, elektryczne czy usuwanie szkodników – czyli wiele z tych ręcznych usług i prac produkcyjnych, którymi znacznie częściej zajmują się mężczyźni – skomentowała dla CNN Julia Pollak, główna ekonomistka internetowej giełdy pracy ZipRecruiter.

