Rząd chce zamrozić płace w budżetówce. To efekt pandemii i kryzysu gospodarczego. O sprawie pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Z planów władz nic nie wyjdzie?

zjednoczona prawicaGazeta poznała plany Ministerstwa Finansów. Wynika z nich, że nie uda się zrealizować planów dynamicznych podwyżek wynagrodzeń minimalnych, jakie snuł lider PiS Jarosław Kaczyński. Z kolei nowa propozycja Ministerstwa Finansów, zgodnie z informacjami dziennika, to 2716 zł najniższej pensji w 2021 r., a nie 3000 zł, jak właśnie zapowiadał Kaczyński. Wzrost będzie najniższym z możliwych przy założeniach wzrostu gospodarczego i inflacji na przyszły rok. Do tego MF zakłada, że gospodarka będzie się rozwijać w tempie 4 proc. PKB, a średnioroczna inflacja wyniesie 1,8 proc.

„Ponadto z drugiej strony zgodnie z obietnicą wyborczą złożoną przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2021 r. wypłacona zostanie nie tylko 13., ale też 14. emerytura. Waloryzacja emerytur i rent ma wynieść nie mniej niż 70 zł. W kasie państwa znajdą się za to dodatkowe dochody m.in z podatku od zawartości cukru w napojach oraz z opłaty od przekształcenia OFE w IKE”

– podaje „DGP”.

Wróci podatek handlowy

To nie koniec złych wieści. Co prawda władza obiecywała nam, że wprowadzi nowych danin publicznych, ale według „DGP”, resort finansów bierze też pod uwagę odmrożenie podatku handlowego. Warto dodać, że jego pobór jest zawieszony do 1 stycznia przyszłego roku, bo nadal trwa postępowanie przed TSUE. Ministerstwo zakłada jednak ponoć wygraną i powrót daniny.

Ekonomiści twierdzą też, że PiS podniesie podatki, o czym szerzej pisaliśmy w tym miejscu.

 W końcu przyjdzie czas na zapłacenie rachunków i może to oznaczać wyższe obciążenia podatkowe. Wydaje się, że PiS w sytuacjach kryzysowych będzie bardziej skłonny do podnoszenia podatków niż do obniżania wydatków – tłumaczy Marek Tatała, ekonomista Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Będzie to ponoć podyktowane chęcią utrzymania programów socjalnych i całej polityki socjalnej rządu, w tym programów 500+ czy 13. emerytur.

Jak dodał z rozmowie z allebiznes.pl Tatała, szansę na poprawę zostały zaprzepaszczone wraz z klęską Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich.

– Nie stawiałbym (…) znaku równości – w mniej złym programie PO stawiany jest m.in. większy akcent na związki pomiędzy różnymi świadczeniami o pozostawaniem na rynku pracy – mówił ekspert.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments