Polski Instytut Ekonomiczny opublikował w grudniu analizę, z której wynika, że kryzys gospodarczy nie uderzył w nasz kraj tak mocno, jak można było się spodziewać. Okazuje się bowiem, że w polskich miastach liczba ofert pracy na 1000 mieszkańców wzrosła o 3,8 w porównaniu do ubiegłego roku.
Mało tego – analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego twierdzą, że braki kadrowe w Polsce notuje się aż w 27 zawodach. W jakich branżach znajdziemy w naszym kraju dziś najwięcej ofert pracy? Przekonamy się poniżej. Na początek:
Branża TSL 
W pierwszej kolejności w naszym kraju odczuwalny jest niedobór kierowców ciężarówek i ciągników siodłowych. Deficyt takich pracowników dotyka branżę TSL (transport, spedycja i logistyka) w aż 98% powiatów w naszym kraju. Przy czym w niemal co czwartym powiecie niedobór kierowców oceniany jest jako duży.
Co więcej, w branży TSL pracę bez problemu znajdą dziś nie tylko kierowcy. Okazuje się bowiem, że 80% powiatów w naszym kraju skarży się również na deficyt magazynierów.
Branża medyczna 
Z problemem ogromnego niedoboru pracowników mierzy się również branża medyczna. Zacznijmy od tego, że w 90% powiatów w naszym kraju brakuje pielęgniarek i położnych. Ponadto, w co czwartym powiecie deficyt kandydatek do tej ciężkiej pracy jest oceniany jako bardzo duży.
To jednak nie wszystko. Ponad 90% powiatów w naszym kraju dotkniętych jest także silnym niedoborem lekarzy, psychologów i psychoterapeutów.
Branża produkcyjna
Najmniejszego problemu ze znalezieniem zatrudnienia nie powinny mieć także osoby wyspecjalizowane w branży produkcyjnej. Zacznijmy od tego, że aż w 96% powiatów w naszym kraju brakuje spawaczy.
Mało tego, ponad 90% powiatów zgłasza również niedobór takich pracowników, jak:
- Elektrycy
- Elektromechanicy
- Elektromonterzy.
Branża budowlana 
Jak co roku, deficyt pracowników w naszym kraju widoczny jest również w branży budowlanej. W pierwszej kolejności, aż 88% powiatów zgłasza niedobór operatorów i mechaników sprzętu do robót ziemnych. W ponad połowie powiatów brakuje także robotników budowlanych.
Branża edukacyjna
Na liście deficytowych zawodów znajdziemy także nauczycieli. Mowa tu przede wszystkim o brakujących od lat nauczycielach przedmiotów zawodowych i nauczycielach przedmiotów ogólnokształcących. Ich niedobór zgłaszany jest w ponad 79% powiatów. Ponadto, nasz kraj mierzy się także z deficytem nauczycieli szkół specjalnych i oddziałów integracyjnych. 
Zgłaszany praktycznie na terenie całej Polski niedobór nauczycieli wydaje się szczególnie interesujący w kontekście słów ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który zapowiedział znaczną redukcję liczby nauczycielskich etatów w polskich szkołach w perspektywie 2-3 lat.
Branża IT
Niezmiennie od lat nasz kraj mierzy się również z deficytem specjalistów IT. W tym roku zamierza ich rekrutować aż cztery na dziesięć firm, a zdaniem analityków, w tej branży w Polsce może brakować nawet aż 147 tysięcy pracowników.
Niedobór specjalistów IT jest odczuwalny przede wszystkim w dużych miastach, w tym szczególnie w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku. W skali całego kraju deficyt informatyków widać w co czwartym powiecie. Przy czym spółki z branży IT niezmiennie podkreślają zapotrzebowanie na doświadczonych specjalistów.



