Rekomendacje giełdowe – czym są i jak je analizować?

0
Kostki sześcienne z polami "kupuj" oraz "sprzedaj"

Jedno z pytań, które najczęściej zadają sobie absolutnie wszyscy inwestorzy i spekulanci to: kiedy jest odpowiedni czas, żeby kupić lub sprzedać? Zwłaszcza w okresach wysokiej zmienności wielu inwestorów czasem odczuwa dezorientację i zaczyna wątpić w swoje spostrzeżenia dotyczące rynku. Niektórzy jednak uważają, że z pomocą przychodzą tutaj rekomendacje giełdowe.

Co roku biura maklerskie wydają około tysiąca rekomendacji dotyczących spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Czym są rekomendacje giełdowe? Czym można im wierzyć? W jaki sposób należy je analizować? Na te pytania odpowiedzi zostaną udzielone poniżej:

Rekomendacje giełdowe – co oznaczają?

Rekomendacje giełdowe są doradztwem przygotowywanym przez analityków w celu wsparcia inwestorów w podejmowaniu właściwych decyzji inwestycyjnych na rynku kapitałowym. To pozytywne lub też negatywne opinie na temat wartości danej spółki wydane najczęściej przez dom maklerski. Profesjonalne rekomendacje w Polsce mają prawo sporządzać tylko licencjonowani doradcy inwestycyjni lub maklerzy papierów wartościowych. Mogą oni wydawać rekomendacje zarówno jako osoby prywatne, jak i pracownicy podmiotów uprawnionych do tego. To bardzo ważne, ponieważ choć rekomendacje publikuje zwykle instytucja, to zawsze podpisana jest pod nią konkretna osoba. Trafne i sprawdzające się analizy to klucz do sukcesu niejednego z nich.

Kluczowe elementy rekomendacji giełdowych

Nie każdy raport, który znajdziemy w Internecie będzie rekomendacją giełdową. W rozumieniu prawa jest to rzetelnie sporządzony dokument, który podaje źródła danych i na nich opiera swoje wyliczenia i tezy. Cena spółki też nie bierze się znikąd. Analitycy dokonują wyceny za pomocą co najmniej dwóch metod. Jednak źródła i jasno opisane metody to tylko część wymogów dotyczących rekomendacji, których jest całkiem sporo. Chodzi o to, aby rekomendacje były zrozumiałe także dla osób bez zaawansowanej wiedzy o finansach. Dzięki temu inwestorzy mogą podejmować decyzje finansowe w oparciu o dane, które rozumieją. Prawidłowo sporządzona rekomendacja powinna zawierać 5 niezbędnych elementów:

  • Źródła danych
  • Opisane metody wyceny wraz z analizą wrażliwości przyjętych założeń
  • Jasno opisany kierunek rekomendacji, czyli czy cena pójdzie w górę czy w dół
  • Finalną projekcję cenową
  • Horyzont inwestycyjny.

Bez tych elementów rekomendacja giełdowa może wiele namieszać i wprowadzić inwestora lub spekulanta – zwłaszcza tego początkującego – w błąd. Niestety takie analizy nie są wydawane dla wszystkich spółek. Podmiot uprawniony do wydawania rekomendacji sam decyduje, jakie spółki będzie analizował, a jakie nie. Rekomendacje inwestycyjne to domena rynku akcyjnego, dlatego najczęściej są to akcje, na których generowany jest duży wolumen obrotu. Nie ma tu jednak sztywnej granicy.

Giełdowy Program Wsparcia Pokrycia Analitycznego

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie dąży do tego, aby takich analiz pojawiało się jak najwięcej, bo to przede wszystkim wsparcie dla indywidualnego inwestora. W tym celu w lipcu bieżącego roku uruchomiono Giełdowy Program Wsparcia Pokrycia Analitycznego 3.0 dzięki, któremu wzrosnąć ma liczba publikowanych analiz zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw. Będzie on prowadzony do 2023 roku.

Słowa klucze w rekomendacjach

Rekomendacje giełdowe od zawsze są częścią krajobrazu giełdowego i ewidentnie mają wpływ na rynek. Największe i najbardziej renomowane domy maklerskie mogą taką analizą uśpić niedźwiedzią bessę albo porządnie nastraszyć byczą hossę.

Rekomendacje oparte są zwykle na historycznych danych i kilkuletniej prognozie. Jednak to, co najbardziej przyciąga uwagę inwestora to projekcja cenowa, czyli trzy finalne słowa: kupno, sprzedaż lub trzymanie. Wyrażenia te mogą być różne tak jak na przykład: akumulować, redukować, neutralizować. Czasami pojawiają się również rekomendacje dotyczące naszego portfela akcji (jeśli mamy taki portfel różnych spółek). Tak więc rekomendacja “przeważaj” będzie oznaczała, że powinniśmy zwiększyć jej udział w naszym portfelu. Z drugiej strony “niedoważaj” oznacza dokładnie odwrotnie. Jeżeli jednak spółka współtworzy dany indeks, może pojawić się inna nazwa. Analityk może napisać “lepiej niż rynek” lub “gorzej niż rynek“.

Jak powstają rekomendacje giełdowe? Analitycy tworzący rekomendacje giełdowe

Zanim jakikolwiek analityk zakończy swój raport wymownym “kupuj”, to najpierw zbiera informacje. Każda notowana spółka ma obowiązek informować inwestorów o tym, co się w niej dzieje i publikować raporty finansowe. Rekomendacje giełdowe tworzy się właśnie w dużej mierze w oparciu o opublikowane sprawozdanie finansowe spółki.

Dane te analizuje się kilka lat wstecz, a prognozy na przyszłość tworzy się w oparciu o dane historyczne. Pod uwagę bierze się także trendy rynkowe, analizy makroekonomiczne oraz plany zarządu i akcjonariuszy posiadających pakiet kontrolny. W ten sposób, opierając się na założeniach i stosując odpowiedni model wyceny, analityk wylicza rekomendowaną cenę akcji, którą dodatkowo potwierdza inną metodą wyceny.

Jeżeli wyliczona cena jest znacząco niższa od tej, którą widzimy na rynku, to analityk zaleca sprzedaż. Jeśli wyższa, to kupno. Trzecią opcją jest “trzymaj”. “Trzymaj” raczej nie jest pozytywną informacją, ponieważ choć nie mówi wprost, żeby pozbywać się papierów danej spółki, to ostrzega, by nie zwiększać zaangażowania kapitałowego w nią.

Co istotne, te procentowy pułap zmian cen akcji dla tych trzech określeń może być różny w zależności od domu maklerskiego. Niektóre domy maklerskie wprowadzają również więcej poziomów publikując takie zalecenia, jak wspomniane już wcześniej: “akumuluj”, “redukuj”, “neutralnie”. Są to tylko łagodniejsze określenia kierunku. Dla przykładu, jeśli projekcja od ceny rynkowej jest wyższa o 20%, to analityk powie “kupuj”. Natomiast kiedy potencjał wzrostu wynosi 15%, to większość domów maklerskich rekomenduje “akumuluj”.

Jak rynek reaguje na rekomendacje?

Reakcję rynku na rekomendację widać w notowaniach spółek giełdowych, szczególnie tych, które cieszą się dużą popularnością wśród inwestorów. W dniu wydania rekomendacji dla spółki, obroty na jej akcjach znacząco rosną. W zależności od projekcji cenowej zawartej w rekomendacji cena idzie w górę lub w dół. Inwestorzy, którzy mieli błyskawiczny dostęp do rekomendacji dla danej spółki często stosują się do rekomendacji domu maklerskiego. Po upublicznieniu rekomendacji giełdowej, większości klientów danej instytucji udało się już zrealizować swoje zlecenia.

Największa liczba raportów domów maklerskich zawierających rekomendacje giełdowe przygotowywana jest po zakończeniu sezonu wyników kwartalnych. Jeśli inwestor chce uniknąć błędu stosując się do zaleceń znalezionej rekomendacji, powinien najpierw sprawdzić datę jej publikacji. Jeśli rekomendacja ma już kilka dni, może okazać się, że jest już za późno na kupno akcji bazując na rekomendacji.

Warto również pamiętać, że na cenę akcji, zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasowej, ma wpływ wiele innych czynników – nowe zamówienia i kontrakty, kursy walutowe, sytuacja gospodarcza – a nie tylko wydane rekomendacje.

Czym jest cena docelowa?

Obok rekomendacji “kupuj” lub “sprzedaj” najczęściej mamy do czynienia także z podaniem ceny docelowej. Autor danej rekomendacji po prostu podaje ile jego zdaniem warta jest spółka. Analizując rekomendacje, można stwierdzić, że wiele z nich bardzo się od siebie różni, nawet jeśli pojawiły się w tym samym czasie i dotyczyły tego samego emitenta. Jest to najczęściej wynikiem odmiennego podejścia różnych analityków do przepływów pieniężnych firmy, zysków lub dynamiki wzrostu przychodów w kolejnych okresach. Tylko niewielka różnica w prognozie i wycenie spółki będzie zupełnie inna niż ta przygotowana przez konkurencyjny dom maklerski.

Horyzont czasowy rekomendacji

Jednocześnie analitycy określają horyzont czasowy ceny docelowej, czyli okres, w którym cena akcji powinna osiągnąć ten poziom. Zazwyczaj jest to okres liczący 12 miesięcy. Jednak biorąc pod uwagę dynamikę różnych zdarzeń zarówno na rynku kapitałowym, jak i w makroekonomii, taka prognoza może być nieaktualna już po zaledwie paru tygodniach.

Nie oznacza to jednak, że rekomendacja staje się wtedy całkowicie bezwartościowa. Oprócz wyceny i rekomendacji mamy szansę poznać opinię danego analityka na temat firmy i jej otoczenia rynkowego. Jeśli jest to autor aktywny, często spotykający się z zarządami spółek z tej samej branży, jego opinia na temat danego problemu lub wydarzenia może okazać się dla nas cenną wytyczną inwestycyjną.

Jak analizować rekomendacje?

Sprawdzaj wydawcę rekomendacji

Po pierwsze należy zwracać uwagę kto wydał rekomendację. To bardzo istotna informacja, ponieważ możemy sprawdzić, jak długo dany analityk zajmuje się konkretną spółką, jaka była sprawdzalność innych jego rekomendacji oraz jak sprawdzały się dotychczasowe rekomendacje biura, które reprezentuje. Jeżeli te informacje budzą nasze zaufanie, będziemy czuli większą pewność, co do wiarygodności raportu.

Sprawdzaj datę wydania rekomendacji, horyzont inwestycyjny i jej wpływ na notowania

Drugi kluczowy aspekt to data wydania rekomendacji i horyzont inwestycyjny, jakiego dotyczyła. Najczęściej obejmują one roczny horyzont, ale często są jednak po drodze aktualizowane. Warto sprawdzić, czy na pewno patrzymy więc na najnowszą rekomendację. Ponadto, czasem zdarza się tak, że dostęp do niej zyskują najpierw klienci danego biura, a dopiero po kilku dniach cały rynek. To istotne, ponieważ rekomendacja kupna może wywołać wzrost cen akcji, ale my dowiemy się o tym już po fakcie i dokonamy zakupu na górce. Należy więc sprawdzać, kiedy dana rekomendacja się ukazała i czy miała wpływ na notowania.

Porównuj rekomendacje

Po trzecie, warto porównywać rekomendacje kilku biur maklerskich dotyczące tej samej spółki. Jeżeli w niewielkich odstępach czasu kilka biur wydało zbieżne opinie o konkretnej spółce – ich wiarygodność będzie większa. Jeżeli będą od siebie różne, należy przeanalizować powody, dla których jedni analitycy zarekomendowali lepszą cenę docelową, a drudzy gorszą. Dzięki temu, mając pełny ogląd, nasza decyzja powinna być bardziej obiektywna.

Czy zatem warto sugerować się rekomendacjami?

Jako inwestorzy lub spekulanci, musimy pamiętać, że ostateczna decyzja o kupnie lub sprzedaży akcji danej spółki zawsze należy do nas. Nawet najlepsza rekomendacja, której dokonał doświadczony analityk na podstawie świetnie sprawdzającego się modelu wyceny, bazuje na rachunku prawdopodobieństwa. W praktyce zaledwie sześć rekomendacji na dziesięć się sprawdza. Ponadto, negatywne rekomendacje sprawdzają się częściej. W przypadku rekomendacji “kupuj” tylko 44% spółek faktycznie osiąga cenę docelową, która była przewidziana przez analityków. Do każdego raportu należy podchodzić z rozwagą.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że z całą pewnością warto czytać i samodzielnie analizować rekomendacje giełdowe. Jeśli będziemy stosować się do powyższych zasad, zyskamy w ten sposób cenne informacje dotyczące aktualnej sytuacji danej spółki na rynku, możemy także zostać skutecznie zainspirowani do intratnej inwestycji w nią. Często już samo opublikowanie rekomendacji wpływa znacząco na kurs akcji, ponieważ stanowi ono dla instytucji finansowych decydujący argument za kupnem lub sprzedażą akcji. Już sam fakt, że są wydawane rekomendacje dla danej spółki dobrze o niej świadczy, ponieważ analitycy przeważnie przygotowują tego typu analizy tylko w przypadku transparentnych i otwartych na komunikację spółek.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments