Prognozy na rok 2020 [Polska]

388

Kończący się rok jest świetną okazją, by podsumować ostatnie 12 miesięcy, ale też postarać się przewidzieć, co czeka nas w 2020 r. W tym tekście zajmiemy się prognozami dot. polskiej polityki i gospodarki.

Rok 2019

Rok 2019 okazał się rokiem ważnym (a może i przełomowym) dla polskiej gospodarki. Niestety po trzech latach zaczęliśmy dostrzegać pierwsze niepokojące efekty polityki socjalnej rządu. Inflacja zaczęła rosnąć, PKB wzrastać zaś najwolniej od wielu miesięcy.

2020 rokZ kolei na polskiej scenie politycznej swoją dominację podkreśliło Prawo i Sprawiedliwość, ale na tym polu pojawiły się pierwsze sygnały do niepokoju dla partii rządzącej. Ugrupowanie wygrało wybory do Sejmu, ale przegrało do Senatu, co – biorąc pod uwagę sposób liczenia głosów w wyborach prezydenckich – stawia pod znakiem zapytania wynik wyścigu do Pałacu Prezydenckiego.

Andrzej Duda przestanie być prezydentem

Zaczniemy właśnie od przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Dziś sondaże dają w nich zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Tyle że urzędująca głowa państwa może mieć jeden duży problem. Wygra zapewne w pierwszej turze, ale może przegrać w drugiej.

Dlaczego tak uważamy? Opozycja pokazała już, że może wygrać z PiS przy okazji wyborów do izby wyższej. Odbiła Senat co prawda tylko dwoma mandatami, ale nie zmienia to faktu, że partia rządząca straciła tam większość. Możliwe jest więc, że w kandydat opozycji w drugiej turze, który zyska poparcie Platformy Obywatelskiej, Lewicy, Razem, Polskiego Stronnictwa Ludowego i na dodatek Szymona Hołowni, może wygrać z dzisiejszym prezydentem.

… A zwycięzcą jest…

Skoro jesteśmy przy wyborach prezydenckich, nie możemy nie pokusić się o prognozę dot. tego, kto ostatecznie wygra walkę o Pałac Prezydencki. Największe szanse ma dziś – oprócz Dudy – Małgorzata Kidawa-Błońska i Szymon Hołownia. Dlaczego tak uważamy? Za tą pierwszą stoi największa partia opozycyjna (a co za tym idzie największe pieniądze), jaką nadal, mimo wewnętrznych konfliktów, jest Platforma Obywatelska. Z kolei Hołownia – jeśli tylko wystartuje z innowacyjną i ciekawą kampanią wyborczą – może okazać się kandydatem na miarę obecnej prezydent Słowacji Zuzany Čaputovej czy jej odpowiednika na Ukrainie – Wołodymyra Zełenskiego.

koalicja obywatelskaChoć sytuacji w Polsce nie można porównać do tej z Ukrainy czy nawet Słowacji, gdzie tamtejsze sceny polityczne przeszły swoiste trzęsienia ziemi w wyniku kryzysów głównych partii, i u nas pozostaje miejsce na kandydata niepartyjnego. Tym bardziej, że ostatnie miesiące to okres, w czasie którego media rozpisują się o aferze związanej z Marianem Banasiem, szefem NIK, co może dodatkowo napędzić elektorat dla osoby spoza układu władzy i establishmentu.

Ewentualny sukces Hołowni (a za taki będzie można uznać już 3. miejsce na podium) może być też początkiem nowego ruchu społeczno-politycznego. Coś na kształt tego, co ponoć planuje budować Donald Tusk. Zresztą były premier ogłosił to w zaskakująco podobnym czasie co swój start w wyborach Hołownia…

Inflacja będzie rosła

oszczędzanieMijający rok to też okres niepokojące wzrostu inflacji. Dziś zaczyna się ona powoli znajdować na granicy celu inflacyjnego NBP. Co będzie jeśli go przebije? Zapewne może zacząć rosną jeszcze mocniej.

Co gorsza, jak widać po nowych danych, Polacy zaczynają coraz mocniej odczuwać wzrosty cen. Chodzi zwłaszcza o osoby posiadające oszczędności. Te zaczynają pozbywać się pieniędzy i kupować np. obligacje. W samym  listopadzie Ministerstwo Finansów pozyskało ze sprzedaży obligacji oszczędnościowych ok. 1,7 mld zł. Listopad to też szósty miesiąc z rzędu, gdy wielkość sprzedaży tego typu papierów przekroczyła 1,5 mld zł.

Najgorsze w tym kontekście jest jednak to, że poczucie, że nasze pieniądze tracą na wartości, prowadzi do zwiększenia cyrkulacji waluty na rynku. To zaś… jeszcze mocniej podbija inflację.

Możemy więc zakładać, że inflacja przebije w 2020 r. cel inflacyjny NBP i wyniesie może nawet 4 proc.

Wzrost PKB będzie mniejszy

Dziś mówimy już o recesji w Japonii i spowolnieniu w Niemczech. To ostatnie może czekać i nas. Już teraz PKB Polski rośnie najwolniej od czterech lat. Czy w 2020 r. sytuacja ta zmieni się na lepsze? Wątpliwe, bowiem nasz rynek jest mocno powiązany z rynkiem niemieckim, gdzie – jak już wspomnieliśmy – jest i zapewne będzie gorzej.

„Zarówno prywatne, jak i publiczne inwestycje spowolnią, a niski wzrost globalnego handlu ograniczy eksport. Wzrost konsumpcji prywatnej stopniowo wyhamuje, wraz z zanikiem wpływu nowych transferów socjalnych i obniżek podatków. Malejące przyrosty zatrudnienia oraz stały spadek pracujących skutkować będzie (…) redukcją stopy bezrobocia”

– prognozuje w nowym raporcie OECD.

Według ekspertów powyższe nie uderzy jednak od razu w rynek pracy czy finanse publiczne. Przynajmniej w 2020 r.

Jaki będzie 2020 r.?

Jaki więc będzie kolejny rok? Pod kątem ekonomicznym może zmusić nas już do powolnego zaciskania pasa. Na razie bez zbytniego dramatyzmu, ale można uznać, że lepiej już było.

Ciekawiej może zacząć dziać się zaś w sferze polityki. Ewentualna klęska Dudy w wyborach prezydenckich może być jasnym dowodem na to, że dominacja polityczna PiS powoli dobiega końca.

Poprzedni artykułWyniki Fortuny za 3 kwartały 2019 – Konrad Komarczuk [VIDEO]
Następny artykułRPP nadal nie chce obniżyć stóp procentowych
Jacek Walewski
Redaktor serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain. W 2016 współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot. kryptowalut w Sejmie. Od 2018 redaktor sekcji kryptowalutowej Comparic.pl. W latach 2017-2019 pełnił także funkcję asystenta posłanki i wiceprzewodniczącej Komisji Gospodarki i Rozwoju Mirosławy Nykiel.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o