Według najnowszych prognoz Komisji Europejskiej, inflacja konsumencka w Polsce wyniesie pod koniec 2021 roku aż 4,5 proc. co oznacza, że będzie ona aż trzykrotnie wyższa niż szacowana średnia dla całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że będziemy liderem, choć w tym zestawieniu z pewnością wolelibyśmy być na szarym końcu.
Inflacja w Polsce najwyższa w UE
Według metodologii unijnej (HICPI*), ceny dóbr i usług wzrosły w maju br. w stosunku do maja 2019 r. aż o 3,4 proc., co jest najwyższym wynikiem w Europie. Mimo, że już teraz wzrost cen kilkukrotnie przekracza oprocentowanie kont oszczędnościowych i lokat, przez co oszczędności Polaków realnie tracą na wartości, to na przestrzeni najbliższych miesięcy sytuacja ma się jeszcze pogorszyć.
– Ekonomiczne skutki środków izolacji są poważniejsze niż początkowo przewidywaliśmy – ocenia Komisja Europejska w najnowszych prognozach, z których wynika, iż w czwartym kwartale 2021 roku inflacja może sięgnąć nawet 4,5 proc.
Główny ekonomista Pracodawców RP Sławomir Dudek zwraca uwagę, że jeśli prognozy KE się potwierdzą, na koniec przyszłego roku ceny mogą rosnąć w tempie trzykrotnie szybszym od unijnej średniej. Wskazuje, że kryzys tylko na chwilę uśpił problemy strukturalne i presję inflacyjną.
Wg najnowszej prognozy KE inflacja w Polsce w 2021 r. będzie 3x ‼️ wyższa niż w UE! Kryzys tylko na chwilę "uśpił" problemy strukturalne i presję inflacyjną. pic.twitter.com/rz6M7qFcgE
— Sławomir Dudek (@DudSlaw) July 7, 2020
Na uwagę zasługuje prawdziwa przepaść, jaka dzieli Polskę od reszty wspólnoty. W Rumunii – kraju z drugą, najwyższą inflacją w IV kw. 2021 r. – ceny mają bowiem rosnąć o niespełna 3 proc.
Trzeba przy tym jednak przyznać, iż zdaniem ekspertów z Komisji Europejskiej, ceny dóbr i usług nie będą przez najbliższe 18 miesięcy rosły w tak zastraszającym tempie. Dynamika wzrostu cena na poziomie 4,5 proc. przewidywana jest bowiem dopiero na IV kwartał 2021 roku. Do tego czasu inflacja ma kształtować się następująco:
- 2,5 proc. w III kw. 2020 r.
- 1,3 proc. w IV kw. 2020 r.
- 1,0 proc. w I kw. 2021 r.
- 2,1 proc. w II kw. 2021 r.
- 3,6 proc. w III kw. 2021 r.
- 4,5 proc. w IV kw. 2021 r.
Inflacja to ukryty podatek
Mimo, że wzrost cen bezpośrednio dotyka wszystkich konsumentów, których oszczędności tracą na wartości, to ekonomiści zwracają uwagę, iż wysoka inflacja jest na rękę rządzącym. Niektórzy nazywają ją nawet ukrytym podatkiem.
– Dla gospodarstw domowych inflacja ma tę cechę, że redukuje siłę nabywczą z trudem zarabianych pieniędzy. Za tą samą kwotę z czasem możemy kupić coraz mniej towarów i usług. Jednocześnie wraz z coraz wyższymi cenami do budżetu trafia więcej pieniędzy z podatków pośrednich, głównie z VAT i akcyzy – zauważa Ireneusz Jabłoński, ekonomista i ekspert Centrum im. Adama Smitha. Podkreśla on również, że jest tu ewidentny konflikt interesów. Rząd dostaje więcej pieniędzy kosztem obywateli.