Otwarta bankowość i jej zalety

515

14 września 2019 roku weszła w życie unijna dyrektywa o usługach płatniczych – PSD2. Oznaczała ona dla nas zmiany w sposobie logowania się do banków. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że były to procedury związane również z nową usługą o nazwie otwarta bankowość.

Na czym polega otwarta bankowość? Jakie zmiany wprowadziła dla klientów banków? Jakie są zalety korzystania z niej? Czy takie rozwiązanie jest bezpieczne? Wszystkie te zagadnienia zostaną omówione poniżej:

Open banking – co to jest?

Otwarta bankowość – z angielskiego open banking, to termin odnoszący się do ogółu usług i technologii w obszarze finansów, opartych o otwarte interfejsy programistyczne (Open API), umożliwiające stronom trzecim (TPP) budowę aplikacji i serwisów wykorzystujących dane lub usługi udostępnianie przez instytucje finansowe (w tym przede wszystkim banki). Określenie to obejmuje także zagadnienia transparentności dostępu do danych (danych finansowych) oraz zarządzania dostępem do nich, w tym udostępniania stronom trzecim oraz przyznania faktycznemu właścicielowi danych (klientowi instytucji finansowej) prawa do swobodnego nimi dysponowania. Termin otwarta bankowość zawiera w sobie przynajmniej trzy warstwy znaczeniowe: technologiczną, prawną i regulacyjną oraz biznesową.

W praktyce oznacza to, że banki zobowiązane zostały do tego, aby udostępnić innym podmiotom (bankom, fintechom czy serwisom płatniczym), dostęp do rachunków swoich klientów. Dzięki temu klient konkretnego banku logując się do swojej bankowości elektronicznej, może zobaczyć rachunki prowadzone w innych bankach, a także zyskać podgląd na całość swoich finansów.

Warto dodać, że bank nie może udostępnić danych konsumenta bez jego zgody. Co ciekawe, okazuje się, że większość Polaków nie jest w ogóle świadoma, że rachunek może być udostępniony zewnętrznym podmiotom.

Otwarta bankowość w świetle wymogów dyrektywy PSD2

Aktem prawnym, który zapoczątkował open banking była Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2366 z dnia 25 listopada 2015 roku w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego, nazwana z angielskiego Payment Services Directive 2, czyli w skrócie PSD2.

Zawarte w niej prawa ujednoliciły rynek usług płatniczych we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Nowe przepisy były odpowiedzią na zmiany zachowań konsumentów, którzy z usług finansowych korzystają obecnie w zupełnie inny sposób, niż jeszcze 10, czy 20 lat temu.

Jakie zmiany, poza wprowadzeniem otwartej bankowości zostały wdrożone, dzięki PSD2?

  • Wprowadzenie silnego uwierzytelnienia – oprócz wprowadzenia loginu i hasła, konieczne jest też potwierdzenie logowania dodatkowym narzędziem autoryzacyjnym
  • Skrócenie czasu rozpatrywania reklamacji – Na złożoną reklamację bank musi odpowiedzieć w ciągu 15 dni roboczych (wcześniej 30 dni kalendarzowych). W szczególnych przypadkach czas na odpowiedź banku to 35 dni roboczych (wcześniej 60 dni)
  • Zmniejszenie odpowiedzialności klienta za nieautoryzowane transakcje kartą – Jeśli nasza karta zostanie zgubiona lub skradziona i jeśli ktoś dokona nią płatności, to nasza odpowiedzialność finansowa w takiej sytuacji ograniczona jest jedynie do kwoty 50 euro (wcześniej było to 150 euro)
  • Tańsze przelewy w obcej walucie – przelewy pomiędzy rachunkami prowadzonymi na terenie państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) zaczęły być tańsze i szybsze

Otwarta bankowość swoim zasięgiem miała objąć wszystkie kraje Unii Europejskiej, z czasem jednak zaczęła pojawiać się również w innych krajach i rejonach świata, które wprowadziły open banking na podstawie lokalnych regulacji. Ciekawostką jest, że w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu nie obowiązują żadne przepisy, które określają zasady funkcjonowania otwartej bankowości.

W Polsce, dyrektywa unijna została zaimplementowana do prawa polskiego poprzez Ustawę z dnia 10 maja 2018 roku o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw.

Otwarta bankowość w Polsce – co oferują banki?

Otwarta bankowość to nie tylko łatwy podgląd na swoje finanse. Banki w ramach usługi umożliwiają swoim klientom wykonywanie wygodniejszych przelewów – korzystając ze swojej bankowości elektronicznej, mogą wykonać przelew z innego banku, w którym posiadają konto, ale również szybciej i łatwiej otrzymać kredyt gotówkowy, pożyczkę, czy nawet kredyt hipoteczny.

Agregacja kont ułatwia weryfikację zdolności kredytowej, dzięki czemu oferty, zostaną jeszcze lepiej dopasowane do profilu konkretnego klienta. Banki mając podgląd, chociażby do historii transakcji, nie potrzebują dodatkowych dokumentów czy zaświadczeń.

Dzięki otwartej bankowości instytucje finansowe mogą lepiej dopasowywać swoje oferty, rozbudowując je o dodatkowe usługi, tworząc materiały edukacyjne czy przyznając premie za lojalność. Personalizacja ofert pomoże również zacieśnić więzi z klientem i budować z nim nową relację.

Otwarta bankowość a API i TPP

Wiemy już czym jest otwarta bankowość. Co oznaczają natomiast technologiczne pojęcia z nią bezpośrednio związane? Do przekazywania informacji pomiędzy poszczególnymi podmiotami służą programy, które fachowo nazywamy otwartymi interfejsami programistycznymi (z angielskiego application programming interface – w skrócie API). Możemy powiedzieć, że to taki elektroniczny posłaniec, który przenosi dane z jednego miejsca w drugie. Dziś API to rozwiązanie stosowane powszechnie, również w sektorze finansowym. Jednak przed wejściem w życie PSD2 informacje o bankowych rachunkach klientów przesyłane były jedynie wewnątrz danej organizacji. “Uwolnienie” API, a więc przygotowanie przez poszczególne banki swoich własnych, otwartych interfejsów, które będą udostępniane podmiotom trzecim, to zupełnie nowa sytuacja, która umożliwiła wprowadzenie na rynek nowych usług.

Natomiast TPP odnosi się do udostępniania danych. Wcześniej banki nie miały obowiązku dzielenia się z innymi podmiotami informacjami na temat kont swoich klientów. PSD2 to zmieniło. Teraz na wyraźne życzenie samego klienta banki muszą udostępnić dane o rachunku płatniczym tej osoby podmiotom zewnętrznym. Mowa tu o: innych bankach, instytucjach płatniczych i fintechach. Wszystkie te podmioty określane są mianem TPP, co jest skrótem od Third Party Providers. Dzięki udostępnianiu danych dostawcom usług zewnętrznych, zwiększa się konkurencyjność na rynku usług finansowych. Mniejsze podmioty będą miały większe szanse na wprowadzenie na rynek swoich innowacyjnych pomysłów.

Otwarta bankowość – wady i zalety

Wiemy już jaka jest definicja open banking. Jakie są natomiast wady i zalety tego rozwiązania? Zacznijmy od plusów. Po pierwsze, zyskujemy pełny obraz swoich finansów. Użytkownik bankowości elektronicznej może w jednym miejscu zarządzać wszystkimi swoimi finansami, a nawet zlecać przelewy między bankami, co znacznie ułatwi planowanie wydatków.

Po drugie, agregacja kont zdecydowanie przyspiesza badanie zdolności kredytowej, dzięki czemu klient może liczyć na lepszą ofertę kredytową lub bez problemu otrzymać debet.

Po trzecie, bank ma okazję do częstszych interakcji oraz podniesienia sprzedaży produktów dodatkowych. W zamian za to klient otrzymuje spersonalizowaną ofertę, dzięki czemu nie będzie szukał potrzebnych usług w innym miejscu.

Nie bez znaczenia pozostaje również fakt wykorzystania sztucznej inteligencji. Pozwala ona nie tylko wyeliminować potrzebę wykonywania żmudnych i powtarzalnych prac przez pracowników banku, ale również minimalizuje ryzyko pomyłki oraz poprawia efektywność i skuteczność podejmowanych decyzji.

Jak więc widzimy, personalizacja ofert, oszczędność czasu i szybkość reakcji na problemy klientów to gigantyczne korzyści wynikające z open bankingu. Jednak każde rozwiązanie, jakkolwiek doskonałe by nie było, ma również swoje wady. Największą bolączką nowych rozwiązań może być problem z ich wykorzystywaniem przez osoby starsze. Nie ma co ukrywać, że nowoczesna bankowość trafia przede wszystkim do pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków oraz ludzi młodszych, którzy aktywnie korzystają z portali społecznościowych, potrafią wirtualnie kontaktować się z pracownikiem banku czy chętnie korzystają z narzędzi, które mają im pomóc w zarządzaniu finansami.

Warto przy tym mieć świadomość, że sektor finansowy od dawna jest jednym z najczęściej atakowanych, a wprowadzenie otwartej bankowości zwiększyło jeszcze zainteresowanie cyberprzestępców. Hakerzy starają nie tylko kraść wartościowe dane klientów, lecz również instalować szkodliwe oprogramowanie w celu wyłudzania pieniędzy za pomocą oprogramowania ransomware.

Otwarta bankowość a bezpieczeństwo

Większość Polaków uważa, że udostępnianie danych bankowych zewnętrznym podmiotom jest ryzykowne. W końcu dane te zaliczamy do danych wrażliwych. Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że przekazanie danych przebiega z zachowaniem odpowiednich procedur. Wymagania te są jasno uregulowane przepisami i dotyczą wszystkich banków. Ryzyko nieodpowiedniego wykorzystania danych jest więc niskie. Specjaliści zauważają też, że instytucje finansowe szybko poniosłyby druzgocące konsekwencje takiego przestępstwa.

Dodatkowo należy pamiętać o tym, że to klient ostatecznie decyduje, komu przekazuje swoje dane, wyrażając na to odpowiednią zgodę. Co więcej, swoje zgody możemy w każdej chwili całkowicie wycofać lub zmienić ich zakres. Warto przy tym dodać, że TPP nigdy nie otrzymują dostępu do danych logowania klienta.

Ponadto, zmiany wynikające z dyrektywy PSD2 nakładają na instytucje finansowe obowiązek silnego uwierzytelniania. Oznacza to, że wykonując dowolną operację w bankowości elektronicznej czy aplikacji mobilnej, system prosi o dodatkowe potwierdzenie.

Jak więc widzimy, nie ma się czego obawiać. Otwarta bankowość może na pierwszy rzut oka budzić pewną niechęć, lecz warto pamiętać, że jeszcze kilka lat temu takie same obiekcje budziły płatności zbliżeniowe. Prawdopodobnie jest to więc nowość, która, ze względu na swoją użyteczność, wkrótce stanie standardem.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments