NBP krytycznie o likwidacji OFE! Reforma jest szkodliwa dla obywateli

237

waloryzacja emeryturWielkimi krokami zbliża się reforma Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Projekt, który budzi wiele kontrowersji krytykowany jest jednak nie tylko przez samych obywateli, lecz również przez Narodowy Bank Polski (NBP). Instytucja uważa bowiem, że reforma OFE według projektu przedłożonego w Sejmie przez rząd nie jest w pełni korzystna z punktu widzenia interesów ubezpieczonych. Bez względu na wybór, jakiego dokonają.

Polacy wybiorą między IKE a ZUS

Przypomnijmy, że niemal 15,5 miliona Polaków posiada łącznie ponad 148 miliardów zł oszczędności zgromadzonych w ramach Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE), co daje średnio 9 630 zł na głowę.

Środki te już wkrótce mają zostać jednak przeniesione z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) bądź do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), w zależności od wybory poszczególnych osób.

Rządowy projekt zakłada bowiem, że każdy uczestnik OFE będzie miał do wyboru dwie możliwości. Domyślną opcją będzie przeniesienie środków z OFE na IKE prowadzone przez TFI. Stanie się to bez żadnego wniosku, bez wizyty w urzędzie.

Istotne jest tu to, że środki przekształcone w IKE będą w całości prywatne, co oznacza, że będą one również dziedziczne. Będą one podlegać jednak również tzw. opłacie przekształceniowej w wysokości 15 procent aktywów, co ma odpowiadać efektywnej stopie opodatkowania emerytur podatkiem dochodowym oraz obciążenia składką na ubezpieczenie zdrowotne.

Środki zgromadzone w IKE będą mogły być natomiast później wypłacone przez oszczędzającego lub spadkobierców w całości bądź w częściach bez jakichkolwiek dodatkowych opłat czy podatków.

Drugą z opcji jest rezygnacja z IKE i wybór ZUS. Każdy uczestnik OFE będzie miał bowiem prawo do złożenia deklaracji i przeniesienia środków na indywidualne konto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W tym przypadku konieczne jest już jednak złożenie odpowiedniej deklaracji, dzięki której posiadane przez nas środki trafią z OFE tam, gdzie już są nasze środki emerytalne.

W tym przypadku wspomnieć należy, że tzw. opłata przekształceniowa zostanie odłożona w czasie. W momencie samego przekształcenia nikt nie pobierze bowiem 15 proc. wartości środków. W momencie, gdy środki te będą jednak wypłacane w ramach przyszłej emerytury, odprowadzony może zostać od nich odpowiedni podatek w wysokości 17 proc., bądź nawet 32 proc., w zależności od wysokości dochodów, które mogłyby kwalifikować wybrane osoby do II progu podatkowego.

Tu pojawia się jednak pytanie, co w przypadku, jeżeli emerytury zostaną w międzyczasie zwolnione z podatku? W ostatnim czasie pojawiły się bowiem pogłoski, że rząd planuje wprowadzić taka zmianę w tzw. Nowym Ładzie, którego prezentacja ze względu na sytuację epidemiczną została przeniesiona na bliżej nieokreślony termin.

Gdyby plotki te się jednak potwierdziły, osoby decydujące się na przeniesienie środków z OFE do IKE mogłyby czuć się poszkodowane.

NBP krytycznie o reformie OFE

Zarodowy Bank Polski zwraca jednak uwagę na jeszcze jeden, istotny aspekt.

– W obecnych warunkach gospodarczych w dniu wyceny, zgodnie z którym zostaną umorzone jednostki rozrachunkowe OFE może nastąpić zmniejszenie wartości wyceny ich aktywów, co stanowi istotne ryzyko dla uczestników otwartych funduszy emerytalnych. Rozwiązania proponowane w niniejszym projekcie już a priori nie są w pełni korzystne z punktu widzenia interesów ubezpieczonych, bez względu na wybór, jakiego dokonają (transfer środków na nowe IKE albo do ZUS) – napisano w opinii.

Narodowy Bank Polski zwraca bowiem uwagę, że w przypadku wyboru nowego IKE nastąpi zmniejszenie zgromadzonych środków w związku z pobraniem opłaty przekształceniowej oraz nie będzie możliwości wypłaty emerytury w postaci renty dożywotniej. W drugim przypadku członek OFE, podejmując decyzję o przekazaniu środków do ZUS, utraci możliwość dziedziczenia zgromadzonych środków.

W opinii NBP nie jest zrozumiałe, dlaczego aktywa przenoszone z OFE do ZUS nie trafią na subkonto w ZUS, gdzie dziedziczenie zgromadzonych środków jest możliwe. Na subkonto w ZUS trafia bowiem część składki emerytalnej, która była przekazywana do OFE. Bank zwraca także uwagę, że dotychczasowe zmiany w zakresie aktywów gromadzonych w OFE zawsze wiązały się z zachowaniem praw członków OFE do dziedziczenia środków. Obecne propozycje rozwiązań, w każdym z możliwych wariantów, oznaczają utratę pewnych praw, które posiadał dotychczas członek OFE.

Narodowy Bank Polski zwraca także uwagę, że w projekcie ustawy proponuje się ograniczenie opłat za zarządzanie dla nowo otwieranych IKE i IKZE do 1,2 proc. aktywów netto. Dla instytucji „nie jest zrozumiałe”, dlaczego z obniżonej stawki opłaty za zarządzanie będą mogły skorzystać jedynie osoby, które zdecydują się na oszczędzanie na IKE lub IKZE po 28 stycznia 2022 r., a osoby, które gromadziły oszczędności przed tą datą będą obciążone wyższą opłatą za zarządzanie.

NBP ocenia, że wdrożenie proponowanych rozwiązań ws. OFE w formie zaproponowanej przez rząd pogorszy przejrzystość polskiego systemu emerytalnego.

– Wejście w życie niniejszego projektu będzie oznaczało, że dotychczasowa ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych będzie miała de facto zastosowanie wyłącznie do pracowniczych funduszy emerytalnych (na polskim rynku obecnie funkcjonują dwa takie podmioty). Różnorodność dostępnych produktów emerytalnych oraz rozproszenie dotyczących ich regulacji w wielu aktach prawnych już dziś powodują, że system ten jest niezrozumiały dla dużej części Polaków. W tym kontekście warto zauważyć także, że na etapie prac legislacyjnych znajduje się jeszcze jeden projekt, który przewiduje wprowadzenie do krajowego porządku prawnego kolejnej formy oszczędzania na cele emerytalne w postaci ogólnoeuropejskiego indywidualnego produktu emerytalnego – pisze NBP.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments