W piątek, 24 kwietnia 2020 r. Główny Urząd Statystyczny opublikował raport nt. sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w pierwszym kwartale 2020 roku. Wynika z niego, że wprowadzony w marcu lockdown nie przyczynił się jak dotąd do wzrostu bezrobocia w Polsce. Wręcz przeciwnie, w minionym miesiącu odnotowano nawet spadek stopy bezrobocia. Czy jednak rzeczywiście polski rynek pracy jest odporny na kryzys?
W marcu pracę straciło 98,6 tys. osób
Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w marcu br. wyniosła 98,6 tys., tj. była niższa niż przed miesiącem (o 15,3%) oraz przed rokiem (o 20,2%). Najliczniejszą grupę nadal stanowiły osoby rejestrujące się po raz kolejny, przy czym ich udział w nowo zarejestrowanych ogółem zmniejszył się w skali roku, przy czym ich udział w nowo zarejestrowanych ogółem zmniejszył się w skali roku o 1,6 p.proc. do 81,3%.
W tym samym czasie z ewidencji bezrobotnych skreślono 109,0 tys. osób, tj. mniej niż przed miesiącem (o 8,2%) oraz przed rokiem (o 29,9%). Oznacza to, że na koniec marca w rejestrach było ponad 10 tys. mniej bezrobotnych niż miesiąc wcześniej.
Stopa bezrobocia spadła w marcu do 5,4%
Z raportu GUS wynika zatem, że w końcu marca br. w urzędach pracy zarejestrowanych było 909,4 tys. bezrobotnych. To spadek o 10,4 tys. (o 1,1%) w stosunku do lutego br. oraz o 75,3 tys. (o 7,6%) w stosunku do marca 2019 r. Fakt ten sprawił, że mimo kryzysu, stopa bezrobocia spadła w marcu do 5,4% wobec 5,5% w lutym br. i 5,9% w marcu 2019 r.
W województwach stopa bezrobocia kształtowała się w granicach od 3,1% w wielkopolskim do 9,4% w warmińsko-mazurskim. W porównaniu z lutym br. stopa bezrobocia obniżyła się w dwunastu województwach (najbardziej w świętokrzyskim – o 0,3 p.proc.), w trzech nie uległa zmianie (w lubuskim, opolskim i wielkopolskim), a w jednym – pomorskim – wzrosła (o 0,1 p.proc.).
W skali roku spadek stopy bezrobocia notowano we wszystkich województwach, najgłębszy w warmińsko-mazurskim (o 1,0 p.proc.) oraz kujawsko-pomorskim (o 0,9 p.proc.), natomiast najmniejszy – w wielkopolskim (o 0,1 p.proc.) oraz opolskim (o 0,2 p.proc.).

Analizując te dane dojść można do wniosku, że mimo kryzysu, przedsiębiorcy powstrzymali się od masowych zwolnień. Trzeba tu jednak zwrócić uwagę, że w Polsce są sposoby na uniknięcie bezrobocia np. poprzez pójście na zwolnienie lekarskie (nawet po ustaniu zatrudnienia). Ponadto, osoby zatrudnione na umowę o pracę obowiązują okresy wypowiedzenia, które mogą trwać od dwóch tygodni do nawet trzech miesięcy. Okazuje się zatem, że dopiero kwietniowe, majowe i czerwcowe dane przedstawią realny wpływ kryzysu na rynek pracy.
O pracę jest najciężej od pięciu lat
Zagłębiając się w treść najnowszego raportu dot. sytuacji na naszym, rodzimym rynku pracy już dziś przeczytać możemy jednak, że choć stopa bezrobocia rejestrowanego osunęła się do 5,4%, to jednak zarówno w skali miesiąca, jak i roku znacznie spadła także liczba ofert zatrudnienia zgłoszonych do urzędów pracy.
– W marcu br. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw obniżyło się w stosunku do notowanego w lutym br., podczas gdy w poprzednich miesiącach obserwowano jego nieznaczny wzrost (…) Liczba ofert pracy zgłoszonych do urzędów pracy była znacznie mniejsza niż przed miesiącem i przed rokiem, najmniejsza w okresie ostatnich pięciu lat – podaje GUS.
Okazuje się więc, że osoby przebywające na okresie wypowiedzenia i tzw. L4, które wkrótce zostaną bez pracy i stałego dochodu będą miały coraz ciężej, by znaleźć zatrudnienie. Może to w konsekwencji przyczynić się zatem do wzrostu stopy bezrobocia.

