Komu AI nie zabierze pracy?

Udostępnij

Czy AI zabierze nam pracę? Okazuje się, że zawody wymagające kreatywności są jednak mniej zagrożone przez sztuczną inteligencję.

AI nie zabierze nam pracy?

Zawody związane z kreatywnością, empatią czy z radzeniem sobie z trudnymi sytuacjami to branże najmniej zagrożone przez sztuczna inteligencje (AI) – wskazuje Personnel Service. Chodzi konkretnie np. o lekarzy, kucharzy, hydraulików czy prawników.

Założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy Krzysztof Inglot wskazał na to, co widzimy już wszyscy: adopcja sztuczna inteligencja rośnie – AI jest coraz częściej wykorzystywana w różnych branżach. „W opiece zdrowotnej AI pomaga we wczesnym wykrywaniu chorób i tworzeniu spersonalizowanych planów leczenia. W produkcji optymalizuje procesy produkcyjne. Instytucje finansowe wykorzystują sztuczną inteligencję do wykrywania oszustw i zarządzania ryzykiem, podczas gdy przemysł motoryzacyjny zmierza w kierunku autonomicznych pojazdów” – wskazał.

Pomimo tego, AI nie wyprze z rynku pracy lekarzy, bowiem w wykonywaniu tej pracy konieczne są cechy, której programy komputerowe nie posiadają.

Personnel Service wskazuje przede wszystkim na to, że zawody najmniej zagrożone zastąpieniem przez AI to te charakteryzujące się „ludzkimi cechami”, takimi jak empatia kreatywność i zdolność do rozwiązywania złożonych problemów.

Kto jeszcze może spać spokojnie?

Bezpieczni czuć mogą się też pracownicy z branży budowlanej, architekci i inżynierowie. AI może nie dać rady rozwiązywać problemów, z którymi borykają tego typu eksperci.

Wskazano też na pracowników sprzątający, hydraulików czy elektryków. AI nie zastąpi też takich pracowników. Do tego dochodzą pracownicy sektora prawnego (sędziowie, adwokaci oraz prawnicy), artyści, fryzjerzy albo kucharze.

Jacek Walewski
Jacek Walewski
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.

Najnowsze

Zobacz również