Jak pozyskiwać kapitał na rozwój firmy?

296

W programie “Pakt z biznesem” emitowanym na kanale Comparic Biznes, Izabela Kozakiewicz przybliża najistotniejsze sprawy dla polskich przedsiębiorców. Od finansów po kwestie prawne i technologiczne – rozmowy o wszystkim co ma wpływ na rozwój i organizację biznesu w Polsce. Podczas ostatniego odcinka poruszany był temat pozyskiwania kapitału na rozwój firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw oraz zagadnienie przedsiębiorcy jako anioła biznesu. Gościem Izabeli Kozakiewicz był dr Tomasz Goliński – Partner Zarządzający CofounderZone. Oto czego się dowiedzieliśmy:

Pozyskiwanie kapitału na rozwój firmy oraz przedsiębiorca jako anioł biznesu

CofounderZone prowadzi głównie inwestycje z zakresu startupów, jednak wiedza wiedza Tomasza Golińskiego dotyczy również obszaru pozyskiwania kapitału.

W jakim momencie rozwoju małego lub średniego przedsiębiorstwa warto pomyśleć o pozyskiwaniu kapitału?

Taka decyzja strategiczna powinna być rozpatrywana w indywidualnym aspekcie każdego z przedsiębiorstw. CofounderZone skupia się głównie na wczesnym etapie rozwoju spółki, gdzie idealnym momentem wejścia w strukturę udziałową, jest sytuacja, w której spółka ma już zdefiniowany produkt, pierwszych klientów oraz konkretnie określoną wizję na co otrzymane finansowanie przeznaczy. Bardzo istotne więc jest bycie gotowym do tego procesu i być świadomym z czym wiąże się pozyskanie takiego finansowania.

Jak z perspektywy Tomasza Golińskiego wygląda podejście przedsiębiorców do pozyskiwania kapitału z zewnętrznego źródła?

Każdy z założycieli startupów może mieć różne podejście, niektórzy pragną pozyskać finansowanie już na wczesnym etapie rozwoju, inni odkładają to w czasie tak długo, jak tylko to możliwe. Warto jednak pamiętać, że finansowanie udziałowe jest jedną z najdroższych form finansowania rozwoju spółki – w końcu w tym przypadku oddajemy część naszej spółki.

Warto także patrzeć na szerokie spektrum metod finansowania dostępnych na rynku. Na bardzo wczesnym etapie rozwoju warto zwrócić uwagę na wszelkie programy inkubacyjne i akceleracyjne, które pozwolą przetestować model biznesowy naszego startupu. Dopiero później można przejść do finansowania typu Venture Capital.

Z kolei, w długim terminie najczęściej myśli się o pozyskiwaniu funduszy z private equity lub nawet z rynku publicznego. Oczywiście zawsze występują również takie alternatywy, jak możliwości pozyskania finansowania dłużnego lub bankowego. Z kolei, w najbliższej perspektywie unijnej z całą pewnością będzie oferowany duży wybór instrumentów grantowych. Kluczowe więc jest zidentyfikowanie tych potrzeb, momentu w którym nasze przedsiębiorstwo się aktualnie znajduje, a następnie dopasowanie do tego najlepszej na tym etapie formy finansowania.

Jak przedsiębiorca powinien patrzeć na pozyskanie finansowania za pomocą funduszu Venture Capital w porównaniu do wejścia na rynek NewConnect? Co taki przedsiębiorca powinien wziąć pod uwagę?

Niestety na rynku NewConnect wartościowych projektów jest wciąż niewiele, co widać po tym, ile spółek przechodzi z tego parkietu na rynek główny warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Istotnym wyzwaniem jest także moment, w którym spółka decyduje się wejść na giełdę. CofounderZone postrzega taki debiut jako alternatywną formę wyjścia z inwestycji.

Warto dodać, że współpraca z inwestorami pozyskanymi za pomocą rynku NewConnect, a współpracy z funduszem Venture Capital to dwie zupełnie odmienne sytuacje, budowanie relacji przebiega całkowicie inaczej. Fundusze VC z reguły powinny tworzyć istotną wartość dodaną w swoich spółkach portfelowych. Co więcej, najczęściej sięgają one do potencjału swoich koinwestorów – aniołów biznesu, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i pasją. W konsekwencji ta relacja jest bliższa niż w przypadku do rozdrobnionego akcjonariatu indywidualnego na NewConnect.

Czy sprawozdawczość na rynku NewConnect jest dużo bardziej wymagająca dla przedsiębiorcy niż w przypadku funduszu?

W kontekście raportowania postępów w rozwoju danej spółki, inwestycja anioła biznesu lub funduszu Venture Capital jest z całą pewnością bardziej wdzięczna. Wynika to z faktu, że mają oni większą ekspozycję na to, co dzieje się w spółce. Bywa to bardzo pomocne dla przedsiębiorców. Z drugiej strony, taka bliskość może być wyzwaniem. Nie każdy przedsiębiorca chce mieć narzuconą jakąś wizję, i z tego względu może on preferować anonimowy akcjonariat, z którego zdaniem nie musi się liczyć. Jednak, wszystko tutaj zależy od konkretnej inwestycji.

Co lepsze dla przedsiębiorcy – inwestor finansowy czy branżowy?

Każdy inwestor ma swoje wady i zalety. Należy więc odpowiednio zdecydować, które korzyści okażą się kluczowe. Inwestor branżowy tworzy wartość dodaną w obszarze operacyjnym, uzupełnia zasoby przedsiębiorstwa i dzieli się wiedzą rynkową. Jednocześnie może on jednak nakładać ograniczenia na przedsiębiorcę, takie jak zakaz konkurencji. Często posiadają oni także prawo pierwokupu w przypadku wyjścia z inwestycji w spółkę.

Z kolei, inwestor finansowy głównie skupia się obejmowaniu udziałów mniejszościowych, stara się wspierać wizję przedsiębiorcy, a nie narzucać mu jak jego biznes ma się rozwijać. Jednocześnie w obszarze operacyjnym może posiadać on braki, które trudno jest nadrobić. Kolejnym ograniczeniem jest polityka funduszu – ich wielkość ticketów inwestycyjnych we własnym portfelu spółek.

Czy przed ubieganiem się o finansowanie przez fundusz VC należy zrobić profesjonalną wycenę, dogłębnie przeanalizować i skonsultować perspektywę rozwoju własnego biznesu?

Fundusz patrzy na kilka kluczowych elementów. Na wczesnym etapie rozwoju absolutnie najważniejszy jest zespół. Fundusz musi mieć pewność, że będzie współpracować z osobami o odpowiednich kompetencjach. Drugim istotnym elementem jest produkt/technologia/usługa. W tym celu fundusz rozmawia z klientami startupu lub nawet samodzielnie sięga po produkt. Trzecim elementem jest forma monetyzacji danego rozwiązania, czyli model biznesowy.

Czwartym elementem jest otoczenie rynkowe – czy nisza, w której przedsiębiorstwo działa jest na tyle duża, że przy jego rozwoju wartość tej działalności zostanie odpowiednio zwielokrotniona i pozwoli na wygenerowanie satysfakcjonujących zysków. Piątym elementem jest wartość dodana, którą fundusz może wykreować. Ostatnim elementem są kwestie formalne.

Kto może się definiować jako startup, który jest odpowiedni dla CofounderZone, aby w niego zainwestować?

Pojęcie startupu nie jest zarezerwowane dla jednej, konkretnej definicji. Każda firma na bardzo wczesnym etapie działalności może uznać się za startup. Najistotniejsze jednak, który z ubiegających się startupów o finansowanie przez fundusz Venture Capital jest tym właściwym? Wyróżnikiem jest element innowacyjności. To także pojemne pojęcie – innowacja może być produktowa, procesowa czy marketingowa. Kluczowe jest więc jaki pomysł na siebie ma dany przedsiębiorca.

Jakimi aniołami biznesu są przedsiębiorcy?

Są oni dobrymi inwestorami, natomiast ich percepcja ryzyka niekoniecznie wynika z doświadczenia zawodowego. Do tego typu inwestycji podchodzą oni podobnie, jak do inwestycji na rynku publicznym. Charakteryzują się oni jednak przywiązaniem do danej branży, w której działają. To pozytywne zjawisko, ponieważ posiadają oni odpowiednią ekspertyzę i know-how. Z drugiej strony, fundusz CofounderZone najczęściej zachęca ich do większej dywersyfikacji.

Czy tego typu przedsiębiorca może myśleć o takich startupach jako szansie na zmianie swojego modelu biznesu lub wprowadzenia do niego innowacyjnego elementu?

Jak najbardziej, współpraca nie leży tylko w domenie dużych korporacji. Budowanie synergii zawsze jest korzystne i pożądane dla obu stron. Bardzo istotnym w tych relacjach biznesowych oczywiście jest odpowiednie dobranie partnerów.

Nagranie dostępne tutaj:

Poprzedni artykułWoodpecker.co: Rusza oferta publiczna akcji spółki technologicznej
Następny artykułBrak kart graficznych w sprzedaży – o co chodzi?
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments