Jak oszukać komornika? – najpopularniejsze sposoby i sztuczki Polaków

Udostępnij

Nie każdy w życiu ma szczęście. Jedni zarabiają majątek, inni ledwo wiążą koniec z końcem lub nawet popadają w długi. A gdy płynność finansowa zanika, a zobowiązania nie są spłacane, w naszym życiu może pojawić się komornik. Z całą pewnością taka osoba nie jest pozytywnie kojarzona i z reguły pragniemy omijać ją szerokim łukiem, gdyż egzekucja komornicza oznacza utrudnienia oraz wiele stresujących sytuacji.

Nie da się jednak ukryć, że Polacy potrafią znaleźć wiele sposobów, aby oszukać komornika. Być może nie jest to odpowiednie zachowanie, jednakże w naszym kraju jest ono często praktykowane. Dobór odpowiedniej metody zależy od konkretnej sytuacji, lecz z całą pewnością każdy zadłużony chciałby poznać jak najwięcej sztuczek, dlatego najskuteczniejsze z nich zaprezentujemy poniżej. Zacznijmy od:

Otwarcie konta w niepodłączonym do systemu OGNIVO karta Revolut

Przy zajęciu rachunku zdecydowana większość komorników będzie wybierać opcję ustalania numeru rachunku poprzez system OGNIVO. Alternatywa w postaci zapytania do Centralnej Informacji o Rachunkach Bankowych jest o wiele bardziej praco- i czasochłonna.

Dziś do systemu OGNIVO należą prawie wszystkie banki, SKOKi i banki spółdzielcze w Polsce. Prawie – czyli nie wszystkie. Z tego powodu wielu Polaków, których celem jest oszukanie komornika, decyduje się na otwarcie konta w instytucji lub fintechu, która nie należy do tego systemu.

Przykładem takiego rozwiązania jest konto Revolut. Powszechnie wiadomo, że polski komornik może działać wyłącznie na terenie Polski, a Revolut to zagraniczna instytucja funkcjonująca w Europejskiej Strefie Ekonomicznej na bazie licencji bankowości z Litwy. Dzięki czemu fintech ten nie musi ściśle współpracować z polskimi instytucjami, ani też należeć do systemu OGNIVO, a jednocześnie oferuje polskie numery IBAN.

Rozwód i (nie)płacenie alimentów

Niektórzy Polacy w celu oszukania komornika decydują się nawet na bardzo szeroko zakrojone działania i… rozwodzą się z partnerem. Dlaczego?

Otóż, jednym ze składników majątku osoby zadłużonej, które nie mogą być potrącone na poczet spłaty zaległych wierzytelności, są wszelkiego rodzaju świadczenia i zasiłki, a także alimenty. Oznacza to, że jeśli na rzecz dłużnika lub utrzymywanego przez niego członka rodziny przyznawane jest świadczenie alimentacyjne, to komornik nie ma prawa go zająć na poczet spłaty wierzytelności. rozwód

W praktyce więc sposób ten polega na tym, iż dłużnik w czasie postępowania egzekucyjnego rozwodzi się, a następnie u notariusza zawiera umowę dotyczącą płacenia alimentów – im wyższych, tym lepiej. Później alimentów tych nie płaci i sprawa trafia do komornika, który wszystkie wyegzekwowane przez siebie środki musi w pierwszej kolejności przekazywać na poczet… zaległych alimentów.

Jaką część pensji komornik może zająć na poczet alimentów?

Ponadto, w przypadku dłużników alimentacyjnych, organ wykonawczy ma prawo do zajęcia maksymalnie 60% ich miesięcznych poborów netto. 40% pensji zgodnie z prawem pozostaje już dla zadłużonego, co oznacza, że komornik nie będzie mógł pobrać z tej kwoty ani złotówki.

Blokowanie urzędowo-sądowe

Ta, dość kontrowersyjna, ale skuteczna sztuczka polega na notorycznym składaniu skarg na czynności komornika sądowego, pism do komornika i wierzyciela oraz pozwów do sądu. Choć może to okazać się zaskakujące, takie działania potrafią skutecznie zablokować egzekucję nawet na wiele lat.

Pozostałe sztuczki mające na celu oszukanie komornika są już bardzo ryzykowne i jednoznacznie niezgodne z prawem. Art. 300 Kodeksu karnego zabrania bowiem jakiegokolwiek utrudniania pracy komornikowi poprzez ukrywanie, darowanie, zbywanie, uszkadzanie lub obciążanie majątku. frankowicze, sąd

Artykuł ten mówi również o tym, iż celowe udaremnianie wykonania orzeczenia sądu lub innego organu podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Nie zmienia to faktu, że zdesperowani Polacy i tak powszechnie decydują się na ich stosowanie. Pierwsza z takich metod to:

Praca „na czarno”

Bardzo wielu zadłużonych w naszym kraju rezygnuje ze stałego zatrudnienia z uwagi na wszczęcie egzekucji. Ponadto, gdy w takiej sytuacji mamy do czynienia z egzekucją z ruchomości, rachunku bankowego, to bardzo często takie postępowanie może być umorzone z uwagi na brak majątku danego dłużnika.

To jednak nie wszystko. Okazuje się bowiem, że zadłużeni bardzo często dogadują się ze swoimi pracodawcami, że od momentu wszczęcia egzekucji oficjalnie będą otrzymywać minimalne wynagrodzenie, które w całości jest wolne od zajęcia przez komornika.  Praca na czarno

Reszta kwoty przekazywana jest natomiast pracownikowi na czarno, o czym – przynajmniej w teorii – nie dowie się komornik i także nie może kontynuować postępowania egzekucyjnego.

Przepisanie majątku na członka rodziny

Przede wszystkim należy mieć świadomość, że zmniejszenie swojego majątku w czasie postępowania egzekucyjnego to poważne przestępstwo. Co więcej, wierzyciel po uzyskaniu informacji o takim posunięciu, może domagać się unieważnienia go w ramach tak zwanej “skargi pauliańskiej”.

W praktyce jednak banki czy firmy pożyczkowe raczej nie korzystają z tej możliwości, a dłużnicy niejednokrotnie sporo ryzykują i decydują się w ten absolutnie nielegalny sposób przechytrzyć komornika.

Fikcyjne umowy sprzedaży

Bardzo często, gdy komornik zajmie nieruchomość lub samochód, dłużnicy próbują go oszukać i przedstawiają umowy z datą sprzed zajęcia, iż nie są już właścicielami danego obiektu.

Nie sprawia to mimo wszystko, że komornik nie zajmie danej rzeczy, bowiem jest ona we władaniu dłużnika. Jednakże “nowy właściciel” ma wtedy pełne prawo złożyć wniosek do komornika o wyłączenie ruchomości spod egzekucji. Zazwyczaj jest on skuteczny. Podpisywanie umowy dzierżawy

Co bardzo istotne, w razie wykrycia tego oszustwa i jego udowodnienia trzeba mieć świadomość popełnienia nie jednego, a przynajmniej dwóch przestępstw: przeciwko obrotowi gospodarczemu (utrudnianie zaspokojenia wierzyciela) oraz przeciwko wiarygodności dokumentów (od art. 270 do 277 Kodeksu karnego).

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również