Inflacja przekroczyła 5%! Ceny w Polsce rosną 2,5-krotnie szybciej niż w UE

511

Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat) opublikował najnowsze dane dotyczące dynamiki wzrostu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w strefie euro, Unii Europejskiej oraz poszczególnych krajach członkowskich. Z raportu tego wynika, że inflacja w Polsce jest jedna z najwyższych w całej Unii Europejskiej.

Polska w czołówce niechlubnego rankingu

Według metodologii unijnej (HICPI*), ceny dóbr i usług wzrosły w kwietniu 2021 r. w stosunku do kwietnia 2020 r. aż o 5,1 proc., co jest drugim najwyższym wynikiem w Unii Europejskiej. To nawet wyższy odczyt, niż wynikało z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), według których dynamika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych sięgnęła w kwietniu 4,3 proc.

Z raportu Eurostatu wynika, że roczna stopa inflacji w całej Unii Europejskiej wyniosła 2,0 proc. W tym samym czasie, w strefie euro, a więc w grupie 19 państw członkowskich UE, których walutą jest euro odnotowano wzrost cen na poziomie zaledwie 1,6 proc.

Eurostat wskazuje także, że w porównaniu z marcem roczna inflacja spadła w trzech państwach członkowskich, w jednym pozostała bez zmian, a w dwudziestu trzech wzrosła.

w porównaniu z listopadem roczna inflacja spadła w dziewięciu państwach członkowskich, w ośmiu pozostała na niezmienionym poziomie, a w dziesięciu wzrosła.

Najniższą inflację odnotowano w w Grecji (-1,1 proc.), Portugalii (-0,1 proc.) i na Malcie (0,1 proc.). Najwyższe wzrosty cen konsumpcyjnych odnotowano natomiast na Węgrzech (5,2 proc.), w Polsce (5,1 proc.) i Luksemburgu (3,3 proc.).

Wskaźnik Przyszłej Inflacji znów w górę

Opracowywany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w maju 2021 r. o blisko 2 punkty w stosunku do poziomu z ubiegłego miesiąca. Wartym podkreślenia jest to, iż już od dziewięciu miesięcy odnotowujemy nieprzerwany wzrosty wskaźnika a od początku tego roku wzrosty te przybierają na sile.

– Początkowo wzrosty wskaźnika miały umiarkowany charakter i związane były głównie z lokalnym wzrostem kosztów. Od kilku miesięcy dołączyły czynniki podażowe o charakterze globalnym, co w połączeniu ze spodziewanym wyższym popytem – odłożonym w okresach kolejnych lockdownów a skumulowanym po odmrożeniu gospodarki, może istotnie przyspieszyć spiralę inflacyjną – wskazują autorzy raportu.

Na uwagę zasługuje fakt, że przewaga odsetka firm planujących w najbliższych miesiącach podnieść ceny nad odsetkiem firm planujących obniżki sięgnęła w maju br. 22 procent. Przed rokiem dokładnie taka sama przewaga odnosiła się do firm zamierzających obniżyć ceny.

Interesujące jest również to, że spośród 22 branż jedynie producenci odzieży nie planują w najbliższym czasie podwyżek. Najsilniejszą skłonność do podnoszenia cen wyrażają natomiast przedstawiciele: przetwórstwa ropy naftowej, przemysłu chemicznego, przetwórstwa metali kolorowych oraz producenci tworzyw sztucznych.

Autorzy raportu zwracają także uwagę, iż obecnie aż 90 proc. badanych przedstawicieli gospodarstw domowych spodziewa się, że w najbliższych miesiącach ceny wzrosną, z czego blisko 30 proc. uważa, ze ceny bedą rosły jeszcze szybciej niż do tej pory.

Inflacja jednym z największych zagrożeń na świecie

Ekonomiści Bank of America, jednego z największych banków świata, którego korzenie sięgają 1784 roku wskazują w najnowszym badaniu, że inflacja jest najpoważniejszym z światowych zagrożeń.

Na kolejnych miejscach tego zestawienia znalazły się wahania na rynku obligacji i bańka na aktywach, podczas gdy pandemia koronawirusa uplasowała się dopiero na czwartej pozycji.

Inflacja to ukryty podatek

Mimo, że wzrost cen bezpośrednio dotyka wszystkich konsumentów, których oszczędności tracą na wartości, to ekonomiści zwracają uwagę, iż wysoka inflacja jest na rękę rządzącym. Niektórzy nazywają ją nawet ukrytym podatkiem.

podatek vat w polsce

– Dla gospodarstw domowych inflacja ma tę cechę, że redukuje siłę nabywczą z trudem zarabianych pieniędzy. Za tą samą kwotę z czasem możemy kupić coraz mniej towarów i usług. Jednocześnie wraz z coraz wyższymi cenami do budżetu trafia więcej pieniędzy z podatków pośrednich, głównie z VAT i akcyzy – zauważa Ireneusz Jabłoński, ekonomista i ekspert Centrum im. Adama Smitha. Podkreśla on również, że jest tu ewidentny konflikt interesów. Rząd dostaje więcej pieniędzy kosztem obywateli.


* Wskaźnik HICP to zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych, obliczany według ujednoliconej metodologii Biura Statystycznego Unii Europejskiej. Zgodnie z kryterium inflacyjnym, zawartym w Traktacie z Maastricht, HICP jest podstawą do oceny stabilizacji cen.

Poprzedni artykułPolski Ład – wpływ reformy na pensje pracowników etatowych
Następny artykułWspólna partia Trzaskowskiego i Hołowni wygrałaby wybory
Autor licznych felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii, a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Prelegent wielu konferencji inwestycyjnych oraz szkoleń online. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019 oraz zdobyciem statuetki NEXUS w kategorii Analityk Roku 2019.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments