Historia parlementaryzmu (w Polsce i nie tylko)

578

Nadal pozostajemy w temacie niedzielnych wyborów parlamentarnych w Polsce. Tyle że dziś sięgniemy mocno wgłąb historii i sprawdzimy, jak wyglądały korzenie parlamentaryzmu na świecie i w naszym kraju.

Mimo pozorów ludzie wcale niekoniecznie oddawali na początku cywilizacji władzę jednostkom, którym przekazywano niemal dyktatorskie uprawnienia. Jako ludzkość zaliczyliśmy co prawda etap starożytnej Mezopotamii czy Egiptu, gdzie panował ustrój – delikatnie mówiąc – promujący nierówności społeczne z władcą jako niemal boską istotą na czele. Korzeni demokracji i parlamentaryzmu należy jednak szukać wiecach plemiennych. Właściwie nawet faraonowie czy królowie Babilonu mieli swoich doradców. To owe rady, które składały z władcy i jego współpracowników, można uznać za prapoczątki parlamentów.

Parlament – co to jest?

Choć każdy z nas intuicyjnie wie, czym jest parlament, na potrzeby tego tekstu zdefiniujmy to pojęcie bardziej konkretnie. Jest to najwyższy organ przedstawicielski państw demokratycznych i jednocześnie zasadniczy organ władzy ustawodawczej.

Sama współczesna idea parlamentu wywodzi się monteskiuszowskiej teorii podziału władzy. W niej parlament jest jednym z trzech filarów władzy państwowej. Co ważne podkreślenia, w teorii nie jest ważniejszy od pozostałych filarów: władzy wykonawczej i sądowniczej. W praktyce… bywa różnie.

Warto dodać, że najczęściej parlament składa się z dwóch izb – wyższej i niższej. W Polsce tą pierwszą jest Senat, drugą – Sejm.

Geneza parlamentu

Genezy parlamentu – już w takiej formie jaką znamy – można szukać w starożytności, np. w Atenach czy republikańskim Rzymie (jeszcze przed wprowadzeniu cesarstwa).

W późniejszym okresie – już w średniowieczu – w poszczególnych krajach następowało osłabianie władzy królewskiej czy książęcej, która początkowo także była niemal dyktatorska. Powody? Najczęściej były nimi ustępstwa władcy, który chciał „wytargować” coś dla siebie lub swojego rodu negocjując z rycerstwem, czyli rodzącą się szlachtą.

Początkiem XIII w. w Anglii wydano np. Wielką Kartę Swobód. Był to akt prawny wydany dokładnie w 1215 r. przez Jana Bez Ziemi, ówczesnego króla. Dokument ograniczał samowolę władzy centralnej wobec społeczeństwa. Wśród głównych postanowień znalazły się:

  • swobody dla Kościoła,
  • uzależnienie nakładania podatków od zgody ogólnej rady królestwa (tj. zgromadzenia głównych wasali królewskich),
  • zakazywanie więzienia lub karania jakiegokolwiek wolnego człowieka bez wyroku sądu,
  • ograniczenia sądownictwa urzędników królewskich,
  • zakaz nakładania zbyt dużych obciążeń na rycerstwo i wolnych chłopów,
  • wprowadzenie swobód dot. funkcjonowania miast (zwłaszcza Londynu),
  • zagwarantowanie wolność handlu.

Ponadto – co szczególnie powinno nas interesować – według Karty miano powołać radę 25 baronów, która z kolei miała za zadania kontrolę króla. Co nie mieściło się w głowie np. starożytnemu faraonowi (zapewne patrzyłby on po 1215 r. na angielskiego króla z politowaniem), wspomniana rada mogła nawet stawić władcy zbrojny opór, gdyby ten chciał złamać postanowienia dokumentu. Wielu uważa, że Karta była początkiem demokratyzacji władzy królewskiej w Anglii.

historia parlamentuWarto w tym momencie wspomnieć też o polskich ziemiach i Kazimierzu Wielkim. Jego przodkowie – choćby Mieszko I czy Bolesław I Chrobry – byli twórcami państwowości na polskich ziemiach i obaj – wedle dzisiejszych kryteriów – uchodziliby za bezwzględnych dyktatorów. Ich państwo to ich własność – tak skomentowałby ich rządy ówczesny poddany. Choć historycy nie są w tej kwestii zgodni, sądzi się nawet, że Mieszko I uważał swoich poddanych do tego stopnia za własność, że… sprzedawał ich w niewolę za Wschód. Koncepcja jakoby kraj wczesnych Piastów był w istocie czymś w rodzaju mafijnego państewka, które zajmowało się handlem ludźmi, ma poparcie sporej liczby badaczy wczesnego średniowiecza.

Powróćmy jednak do Kazimierza Wielkiego. Powyższe warto było jednak zaprezentować, by czytelnik lepiej mógł zrozumieć skok cywilizacyjny, jaki zaliczyła Polska. W ciągu 400 lat na naszych ziemiach przeszliśmy od idei „państwo to własność władcy” do prymitywnej demokracji. To za panowania Kazimierza Wielkiego wprowadzono lokalne zgromadzenia, będące formowane na wzór wieców plemiennych, które z czasem przybrały formę sejmików ziemskich.

W 1374 r. następca Kazimierza Wielkiego, Ludwik Węgierski, w wyniku negocjacji ze szlachtą, zgodził się podpisanie tzw. przywileju koszyckiego. Można uznać to za odpowiednik angielskiej Wielkiej Karty Swobód. Szlachta uzyskała bowiem następujące korzyści:

  • zmniejszono podatek od łana zboża;
  • król nie mógł wprowadzać podatków bez zgody rycerstwa (szlachty);
  • wprowadzono też zwolnienie od obowiązku budowy i naprawy zamków; innymi słowy rycerstwo nie musiało już dokładać się do tego typu publicznych inwestycji;
  • urzędy mieli otrzymywać tylko dla Polacy (tu zapewne chodziło o to, by Ludwik, pochodzący jak wynika z jego przydomku z Węgier, nie tworzył wokół siebie stronnictwa ze swoich krajanów);
  • zwolniono szlachtę z obowiązku utrzymywania dworu królewskiego w czasie jego podróży po kraju.

Pierwszy Sejm w Polsce

Nie, nie chodzi nam o rok 1989 i pierwsze kontraktowe wybory w Polsce. Tak jak wspomnieliśmy na starcie, korzenie parlamentu w naszym kraju są dużo głębsze.

Choć Kazimierz Wielki i Ludwik Węgierski przygotowali fundament pod takie rozwiązanie prawne, jakim jest parlament, dopiero kolejne dynastia – Jagiellonowie – sprawiła, że demokracja szlachecka zaczęła być faktem.

historia parlamentaryzmuW 1493 r. w Polsce po raz pierwszy zebrał się sejm walny. Był złożony z dwóch izb: senatu i izby poselskiej. Senat powstał właściwie na bazie dawnej rady królewskiej. Jego członkami w tym okresie byli najwyżsi urzędnicy państwowi (wojewodowie, kasztelanowie) i także najwyższa hierarchia kościelna (biskupi i arcybiskupi). Funkcja senatora była wtedy dożywotnia. Z kolei izba poselska składała się z przedstawicieli szlachty, którzy byli jednak wybierani na sejmikach ziemskich. Stanowiło to wielki przełom ustrojowy (może nawet na skalę przejścia z PRL w III RP), ponieważ szlachta (czyli w tym okresie faktyczni obywatele; chłopstwo nie identyfikowało się szczególnie z ideą państwa) zaczęła mieć swoich przedstawicieli w najwyższych organach władzy.

W dalszych latach następowało osłabianie władzy centralnej, która należała do władcy. W 1501 r. Aleksander Jagiellończyk wydał w Mielniku przywilej, w którym określono kolejność obejmowania najwyższych urzędów przez możnowładztwo polskie. Dotąd to on sam jako król mógł o tym swobodnie decydować.

W 1505 r. mamy w naszej historii parlamentaryzmu kolejny przełom. W Radomiu zebrał się sejm, który uchwalił konstytucję Nihil novi (z łac. nic nowego). Wprowadziła ona prawo, zgodnie z którym żadne decyzje w Polsce nie mogą zapaść bez zgody sejmu, który składał się z trzech stanów: króla, senatu i izby poselskiej.

Dalsze lata to dalsze osłabianie władzy króla i magnaterii oraz rośnięcie w siłę szlachty. Problemem polskiego parlamentaryzmu było jednak to, że proces ten zaszedł za daleko. Tak jak każdy ustrój, także polska demokracja szlachecka stała się ostatecznie tworem patologicznym, który na tyle osłabił władzę centralną, że ostatecznie w konflikcie w trzema mocarstwami zarządzanymi przez silnych władców – Prusy, carską Rosję i Austrię – Polska przegrała i zniknęła z mapy Europy za 123 lata.

Polski Sejm i Senat po 1989 r.

Dziś w Sejmie zasiada 460 posłów, zaś w Senacie 100 senatorów. Wszyscy są wybierani w wyborach bezpośrednich co cztery lata. Różnica polega tylko na modelu: w przypadku Sejmu głosujemy na kandydatów na listach komitetów wyborczych, w kwestii Senatu wprowadzono system JOW.

O zadaniach Sejmu pisaliśmy szerzej tutaj. Należą do nich:

  • funkcja ustawodawcza,
  • funkcja kontrolna
  • funkcja kreacyjna.

Do kompetencji Senatu należy głównie:

  • zatwierdzanie ustaw uchwalanych przez Sejm,
  • prawo do inicjatywy ustawodawczej;
  • wyrażanie zgody na zarządzenie przez Prezydenta referendum ogólnokrajowego,
  • prawo do wystąpienia z wnioskiem do Marszałka Sejmu o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego;
  • wraz z Sejmem uchwalanie ustawy o wyrażeniu zgody na ratyfikację umowy międzynarodowej (2/3 głosów);
  • wraz z Sejmem uchwalanie zmian w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
  • możliwość występowania do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskami w sprawach dotyczących zgodności prawa z ustawą.

Ponadto Senat ma wpływ na powoływanie niektórych urzędników państwowych.

Znaczenie parlamentu

Dziś parlament stanowi więc rdzeń życia politycznego w Polsce i większości demokratycznych krajów świata. Choć model taki nie jest idealny, jak mawiał klasyk, lepszego jak na razie nie wymyślono.

Jaka będzie przyszłość parlamentaryzmu? Możliwe, że wpływ na tę ideę będą miał za kilka lat nowe technologię, takie jak internet czy blockchain. Istnieje też szansa, że dzięki nim obywatele uzyskają jeszcze większy wpływ na rządzenie państwem…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here