Wszyscy zaczniemy szyć buty, czyli gospodarka po kryzysie

671

Na naszym portalu zastanawialiśmy się już parokrotnie, jak nasz świat będzie wyglądał po epidemii, a dokładniej w czasie właśnie się rozpoczynającego kryzysu gospodarczego. Teraz postaramy się odpowiedzieć na pytanie, jak zmieni się gospodarka w czasie najbliższych kilku lat.

Istotna kryzysu

Najpierw odpowiedzmy sobie na podstawowe pytanie: jaka jest tak naprawdę istota kryzysu. Nie mamy bowiem do czynienia z problemem natury finansowej w ścisłym tego słowa znaczeniu. To nie sektor bankowy ma obecnie problemy, a cała gospodarka. Wiele mówi się o zerwaniu łańcuchów dostaw. Niemcy twierdzą, że konieczne jest ich skrócenie. Co to jednak oznacza w praktyce?

Zauważmy, że od paru dekad świat jest globalną wioską. Wyobraźcie teraz sobie małą galijską osadę z komiksów o Asteriksie. Jeden z kompanów sympatycznego Gala sprzedawał w niej ryby. Inny był kowalem. Jeszcze ktoś inny polował na pyszne dziki. Teraz ten podział pracy przełóżmy na całą kulę ziemską. Państwa mniej więcej od początku lat 90. podzieliły się obowiązkami. Te biedniejsze np. produkowały buty, zaś bogatsze zajmowały się badaniami nad sztuczną inteligencją. Taki system – odsuwają na bok ewentualne niesprawiedliwości pod kątem moralnym – mógłby działań wiecznie. Tyle że nagle jeden z jego uczestników uznał, że jest ważniejszy od lidera. Więcej produkuje, wyprzedza go w kwestii badań nad nowymi technologiami i staje się nawet bogatszy. Tym pretendentem do tronu są od 2008 r. Chiny. Obecnym liderem – słabnące USA.

Buty produkowane w Niemczech

W dominacji na świecie chodzi o to – cytując specjalistę od geopolityki Jacka Bartosiaka – „kto na kogo pracuje”. Chiny po prostu nie chcą już pracować na resztę świata. USA raczej nie zechcą zaś zsiąść z tronu i oddać im ogrzane przez nie miejsce. Efektem będzie zapewne deglobalizacja i kolejne wojny walutowe oraz celne.

Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, jakie implikacje to wywoła. Część państw – jak wspomniane Niemcy – już teraz chcą skrócić łańcuchy dostaw, czyli w praktyce marzą o produkcji np. butów u siebie w kraju. To uniezależni je od Państwa Środka. Koniec ze sprowadzanymi z Chin produktami! Może nawet obłożą takie dostawy cłem?

Brzmi dość logicznie i wydaje się proste do przeprowadzenia, ale… tylko w grze komputerowej. Jak bowiem przestawić teraz w miarę szybko gospodarkę kraju z usługowej na produkcyjną? Przecież większość Niemców (ale też Polaków) w życiu nie pracowała w fabryce. Nie mówiąc już o produkcji butów.

To jednak i tak jeszcze nic. Wobec niechęci Niemców do pracy przy sklejaniu obuwia, można skłonić ich jeszcze to wykonywania tak mniej ambitnych prac np. poprzez wyższe zarobki. To rodzi kolejny problem – ceny butów (czy czegokolwiek innego) wzrosną. Koniec z tanimi chińskimi t-shirtami made in China. Czy pójdzie za tym jakość? Wątpliwe.

Opisana powyżej sytuacja rodzi kolejne komplikacje. Przecież skok cen doprowadzi do wzrostu inflacji. Gdy dodamy do tego obecną politykę banków centralnych opartą na dodruku, grozi to może nawet hiperinflacją. Europa może wyjść z tego kryzysu poobijana tak silnie, że spadnie do poziomu może ciut wyższego niż państwa afrykańskie.

Historia lubi się powtarzać

Podobny schemat miał już miejsce przed I wojną światową. Wtedy też cały glob ziemski stawał się jedną, wielką wioską. Także w tym okresie – i tak, te podobieństwa zaczynają być przerażające – mocarstwa zaczęły ze sobą rywalizować najpierw na poziomie gospodarczym, co oznaczało odchodzenie od globalizacji.

To samo dzieje się już teraz. I to nie od momentu ogłoszenia pandemii koronawirusa. Nie, ta tylko pomogła politykom w realizacji ich pomysłów. Przecież polityka Donalda Trumpa względem Chin już od połowy jego kadencji to tak naprawdę ciągła wojna celna i handlowa. Doszło wręcz do kuriozum – biorąc pod uwagę wizerunki obu mocarstw – związanego z tym, że to USA zaczęły stawać się symbolem izolacjonizmu, zaś Chiny promowania wolnego handlu.

Jak to wszystko się skończy? W 1914 r. rywalizacja gospodarcza przeszła w wojnę. Dziś nie można wykluczać powtórzenia się tego schematu…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments