Fake news – co grozi za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji?

607

fake newsCoraz więcej osób zdobywa informacje poprzez media społecznościowe. Z całą pewnością każdy z nas trafił w nich na informacje budzące wątpliwości. Fake newsy stały się nieodłącznym elementem medialnej rzeczywistości. Niszczą jednak nie tylko świat polityki, ale również biznesu. Tym terminem w ostatnich latach regularnie posługują się zarówno internauci, jak i naukowcy czy najpopularniejsi politycy, w tym prezydent Donald Trump. Co to fake news, jak wygląda walka z fake newsami i co grozi za fake news? Dowiemy się poniżej.

Fake news – co to jest?

Fake news to fałszywa wiadomość, często o charakterze sensacyjnym, publikowana w mediach z intencją wprowadzenia odbiorcy w błąd w celu osiągnięcia korzyści finansowych, politycznych lub prestiżowych. Rozprzestrzeniane są poprzez media drukowane i nadawcze serwisy informacyjne, media elektroniczne czy serwisy społecznościowe. Często stosowane są chwytliwe nagłówki w celu zwrócenia możliwie dużej uwagi. Łatwe dochody z reklam, wzmożone podziały polityczne i popularność mediów społecznościowych, to główne przyczyny wzmożonego oddziaływania fake newsów.

Pojęcie fake news jest neologizmem. Odnosi się one do kłamstw publikowanych w wiadomościach bądź portalach społecznościowych. Ważną rolę pełni tu intencja nadawcy: czasami domniemana fałszywa wiadomość może być w rzeczywistości jedynie satyrą, wykorzystującą przesadne i nierealistyczne motywy, przeznaczoną do rozrywki, a nie wprowadzenia w błąd. W niektórych przypadkach fake newsy są narzędziem propagandy.

Należy rozróżnić nieprawdziwe i wprowadzające w błąd fałszywe wiadomości od satyry lub parodii, która jest przeznaczona do celów humorystycznych i nie ma na celu wprowadzenia w błąd odbiorców. Prawdziwe wiadomości bywają również uznawane za “fake newsy” przez osoby lub instytucje z powodu negatywnej dla tych osób lub instytucji zawartości.

Podczas wyborów do Kongresu USA w 2010 roku, fałszywe wiadomości wywołały silne kontrowersje i spory. Niektórzy komentatorzy dostrzegali w nich znamiona moralnej paniki i masowej histerii. Inni zwracali uwagę na szkody wyrządzone dla zaufania publicznego. Z kolei w styczniu 2017 brytyjska Izba Gmin przeprowadziła parlamentarne śledztwo w sprawie “nasilającego się zjawiska fałszywych wiadomości” Fake newsy mogą być nawet elementem dezinformacji w ramach działań określanych jako środki aktywne w grupie “czarnej” technologii hybrydowych.

Choć fake newsy były obecne od czasów starożytnych, występowały coraz częściej wraz z rozwojem środków masowej komunikacji, natomiast w XXI wieku, wpływ fałszywych wiadomości stał się powszechny, podobnie jak użycie tego terminu. Oprócz zmyślonych historii, mających na celu oszukanie odbiorcy, zaczęto nim także określać satyryczne wiadomości, których celem jest nie wprowadzanie w błąd, a humorystyczne komentowanie prawdziwych wiadomości. W XXI wieku celem fałszywych wiadomości często jest zwiększenie zysku finansowego firm medialnych. Wpływ fake news jest zjawiskiem ogólnoświatowym. Są one często rozprzestrzeniane za pomocą specjalnie stworzonych stron internetowych (ang. fake news websites), które, aby zdobyć zaufanie, tworzą przyciągające uwagę tytuły, często podszywając się pod powszechnie znane źródła informacji. W XXI wieku możliwości wprowadzania w błąd zostały rozszerzone poprzez szerokie wykorzystanie mediów społecznościowych.

Fake news – jak rozpoznać?

Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń i Instytucji Bibliotekarskich (IFLA) opublikowała w styczniu 2017 roku planszę, mającą pomóc ludziom rozpoznać fałszywe wiadomości. Jej główne założenia to:

  1. Rozważyć źródło (rozumieć cele i intencje).
  2. Czytać treść, nie tylko nagłówek (aby zrozumieć cały materiał).
  3. Sprawdzić autorów, aby zweryfikować, czy są oni wiarygodni.
  4. Ocenić pomocnicze źródła (upewnić się, że podają te same informacje).
  5. Sprawdzić datę publikacji (aby zobaczyć, czy informacje są trafne i aktualne).
  6. Upewnić się, czy nie jest to żart, aby określić, czy nie mamy do czynienia z satyrą.
  7. Przemyśleć własne uprzedzenia (aby zobaczyć, czy nie wpływają one na nasz osąd).
  8. Zapytać ekspertów (uzyskać potwierdzenie od niezależnych ludzi dysponujących wiedzą).

Fake news – jak z nim walczyć?

W Polsce i na świecie powstaje coraz więcej serwisów, których celem jest walka z fake newsami. Najczęściej dotyczy ona wypowiedzi polityków lub osób zaangażowanych w działalność polityczną. Często fałszywe wiadomości dotyczą również aktualnie gorących tematów, szczególnie w sieci. Stąd też mnóstwo fake newsów w kontekście technologii 5G czy na przykład epidemii koronawirusa.

Fake news w polityce to jednak największa bolączka. Podczas kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku doszło do wielkiej kampanii dezinformacyjnej, szczególnie w mediach społecznościowych i internecie. Takie firmy jak Facebook czy Google starały się w późniejszych latach walczyć o wiarygodność wyświetlanych przez te strony artykułów. Krytycy jednak twierdzą, że to wciąż za mało.

Z kolei jak przedsiębiorcy mają bronić się przed fake newsami w przypadku prowadzenia własnego biznesu? Muszą być dobrze przygotowanymi na ich pojawienie się i przede wszystkim wdrożyć działania prewencyjne, które umożliwią osłabienie destrukcyjnego efektu. Warto przeanalizować dotychczasową pracę oraz przyjęte standardy i wdrożyć kilka zmian:

  • Wykreować profesjonalny, wiarygodny wizerunek
  • Monitorować media i błyskawicznie reagować na pojawianie się fake newsów
  • Kreatywnie podchodzić do tematu – fake news może okazać się znakomitą okazją do zdobycia dodatkowych punktów marketingowych dla marki, choćby jeśli wykaże się ona humorem w zanegowaniu tej dezinformacji
  • Edukować swoich klientów w tej dziedzinie
  • Edukować swoich pracowników, aby uświadamiać ich jak powszechne i groźne są fake newsy

Fake news a dezinformacja

Czy fake news oraz dezinformacja oznaczają to samo? Okazuje się, że niekoniecznie. Zazwyczaj ten drugi termin jest konsekwencją pierwszego. W uproszczeniu fake newsy najczęściej tworzy się po to, żeby wywołać dezinformację, czyli świadomie wprowadzić odbiorców informacji w błąd. Dodatkowo, warto zaznaczyć, że określenie fake news stosuje się głównie wobec błyskawicznego rozpowszechniania się fałszywych informacji w mediach, a zwłaszcza sieci. Dotyczy ono więc głównie świata cyfrowego, pojęcie dezinformacji jest z kolei znacznie starsze i szersze. Podobno pierwszy oficjalny przykład dezinformacji zapisany został w babilońskim eposie o Gilgameszu, który pochodzi aż z XIV wieku przed naszą erą.

Co grozi za fake news?

Twierdzenie, że fake newsy są w Polsce niekaralne jest samo w sobie fake newsem. Istnieje wiele przestępstw, które można popełnić za ich pomocą. Rzadko jednak o tym pamiętamy. Mowa tu choćby o zniesławieniu, znieważeniu czy kradzieży tożsamości. Z takimi działaniami kodeks karny pozwala walczyć.

Oto jak zniesławienie jest przedstawiane przez kodeks karny:

“Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego powyżej za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Jak z kolei wygląda kwestia znieważenia?

“Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Ostatnim z powszechnie karanej w naszym kraju grupy fake newsów jest kradzież tożsamości:

“Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.”

Fake news – przykłady i ciekawostki

W minionym roku prawdopodobnie największym fake newsem była popularna i nadal żywa teoria (wciąż wierzy w nią około 17% Polaków) dotycząca pochodzenia koronawirusa, zgodnie z którą jest on bronią biologiczną powstałą w laboratorium: chińskim (skąd przez przypadek się wydostała) lub amerykańskim, ponieważ została użyta w Chinach, żeby zniszczyć tamtejszą konkurencyjną gospodarkę.

Kolejny bardzo popularny, zwłaszcza w naszym kraju, fake news minionego roku również dotyczył pandemii COVID-19. Jednak tym razem połączono go z siecią komórkową 5G, która jest kolejnym najgorętszym tematem miłośników siania fake newsów. Otóż, w mediach społecznościowych rozpowszechniano fałszywą informację, że emitowane promieniowanie elektromagnetyczne miałoby przyspieszać rozprzestrzenianie się zarazka. Skutki tej absurdalnej teorii okazały się całkiem realne – w wielu miastach Europy zapłonęły maszty sieci komórkowych, w Wielkiej Brytanii zgłoszono aż 60 takich zdarzeń.

W 2016 roku w Stanach Zjednoczonych silnie rozpowszechniony został fake news, iż Papież Franciszek poparł kandydaturę Donalda Trumpa. Ta wiadomość pierwotnie pojawiła się na stronie WTOE 5 News, zanim została podchwycona przez znany serwis fake-newsowy Ending the Fed. Do dnia wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych zaangażowała około 960 tysięcy użytkowników Facebooka.

Z kolei w Indiach zawrzało, gdy rząd podjął decyzję o wydaniu nowego banknotu o nominale 2000 rupii i unieważnieniu starych (500 i 1000 rupii). Nie dość, że oblężenie przechodziły banki, gdzie każdy chciał wymienić swoje pieniądze, to dodatkowo pojawiła się plotka głosząca, że nowe banknoty będą posiadały wbudowany chip. Ten z kolei miał być połączony z satelitą i umożliwiać inwigilację nawet 120 metrów pod ziemią. Władze zdementowały te pogłoski, lecz wieści rozchodziły się błyskawicznie przez aplikację WhatsApp. W ten sposób fake news przedostał się nawet do mediów głównego nurtu.

Za kolejny poważny fake news w naszym kraju w 2018 roku odpowiadał nawet ówczesny Minister Spraw Zagranicznych – Witold Waszczykowski. W wywiadzie dla “Die Welt” poinformował on, że rozważane jest rozpoczęcie wydawania wiz humanitarnych osobom rannym w działaniach wojennych i dzieciom z traumą wojenną. Stwierdził, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest w trakcie rozmów z Watykanem, polskim Kościołem i organizacją Caritas, sprawdzana jest również liczba szpitalnych łóżek, które mogłyby zostać w Polsce udostępnione. Kiedy sprawa trafiła do polskich mediów, te postanowiły dopytać o szczegóły zarówno Kościół i Caritas. Wtedy Caritas zdementowało te informacje. Zaprzeczało także samo Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Korytarze humanitarne do dziś nie powstały, choć temat co jakiś czas wraca. Minister tłumaczył się, że wcale nie był to fake news, tylko przekazywał informację o rozważanym pomyśle.

Poprzedni artykułKoncerty i widowiska sportowe wrócą już w tym roku?
Następny artykułTotalizator Sportowy wnioskuje do UOKiK ws. przejęcia kontroli nad Vicco i CCP
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments