Od 1990 roku nikotynizm jest na świecie drugim, po nadciśnieniu tętniczym, czynnikiem ryzyka śmierci. Jeśli ludzkość nie wyeliminuje tego nałogu, to liczba zgonów gwałtownie wzrośnie, osiągając prawie 600 milionów w 2050 roku. Mało tego, 5 lat temu opublikowano dane, że papierosy nadal pali ponad jedna czwarta mieszkańców Europy. Dodatkowo w grupie wiekowej 15-24 lata nastąpił przyrost liczby palaczy z 24% w 2014 roku do 29% w 2017. W Polsce problem ten jest nawet większy. Palaczami w naszym kraju jest 30% mężczyzn i 22% kobiet. Co gorsza, nasi rodacy palą aż 15,3 papierosa dziennie, a średnia unijna wynosi 13,7 papierosa.
Badania wykazują, że większość osób, które planują zerwać z nałogiem, wspomaga się e-papierosami. Zawarta w nich niewielka ilość nikotyny ma stanowić dla palaczy antidotum na głód nikotynowy, a sam rytuał palenia ma zastępować rytuał sięgania po prawdziwe papierosy. Do Polski te urządzenia trafiły już kilkanaście lat temu. Czym tak naprawdę są e-papierosy? Czy rzeczywiście nie są one szkodliwe dla zdrowia? Dlaczego w takim razie w wielu krajach nie można ich palić, a w Polsce reklamować? Przekonamy się poniżej:
E-papierosy – co to? 
E-papieros to elektroniczne urządzenie inhalacyjne wyposażone w specjalny element, podgrzewający do temperatury od 200 do 330 stopni Celsjusza (zależnie od modelu) płyn inhalacyjny z nikotyną, nazywany liquidem. W efekcie powstaje aerozol w postaci mgły, wdychany przez palacza. Producenci e-papierosów zwracają uwagę, że nie zawierają tlenku węgla oraz dziesiątek rakotwórczych substancji smolistych, powstających w trakcie palenia tradycyjnego papierosa.
Zażywanie polega tu na inhalacji aerozolem złożonym głównie z glikolu propylenowego i gliceryny. Proces ten nazywamy wapowaniem jest lub juulingiem. Podczas wapowania nie ma również tak zwanego. dymu z bocznego strumienia, więc osoby przebywające w tym samym pomieszczeniu nie są narażone na bierne palenie. Co więcej, wydatki na e-papierosy są znacznie niższe niż na tradycyjne. Liquid, który wystarcza na tydzień lub dwa, kosztuje tyle co paczka papierosów, a zakup e-papierosa zwraca się po około miesiącu.
Najnowsze produkty tytoniowych gigantów, czyli urządzenia typu HnB zamiast liquidu podgrzewają tytoń. Używając ich, palacz doświadcza czegoś pomiędzy paleniem zwykłego papierosa a e-papierosa. Niezależne badania potwierdzają, że technologia HnB ogranicza produkcję tlenku węgla o 98% oraz zmniejsza ekspozycję na substancje smoliste. W Polsce e-papierosy obecne są od 2008 roku, natomiast systemy podgrzewające tytoń – od 2017.
E-papierosy – historia
Pierwsze pomysły na stworzenie “bezpiecznego” dla zdrowia palaczy e-papierosa sięgały połowy XX wieku i były próbą odpowiedzi firm tytoniowych na informacje medialne o szkodliwości nikotyny i innych substancji wchodzących w skład papierosów. Jednak żadnej ze znanych marek nie udało się stworzyć produktu, który zostałby dobrze przyjęty przez konsumentów. Ciągłe problemy techniczne skutecznie uniemożliwiły wprowadzanie na rynek elektronicznych papierosów.
Ostatecznie e-papierosy, które znamy dziś zostały opracowane w 2003 roku przez chińskiego farmaceutę Hon Lik.
Czy e-papierosy są szkodliwe?
Uwaga osoby z chorobami układu krążenia 
Pomimo, że elektroniczne papierosy zawierają o wiele mniej substancji toksycznych, niż papierosy tradycyjne, to absolutnie nie są one obojętne dla naszego zdrowia. Po pierwsze, analiza badań naukowych, która została opublikowana w 2019 roku na łamach renomowanego czasopisma European Journal of Preventive Cardiology dowiodła, że stosowanie elektronicznych papierosów może przyczyniać się do przyspieszenia częstości akcji serca, jak również zwiększenia skurczowego (średnio o 2,02 mmHg) i rozkurczowego ciśnienia krwi (średnio o 2,09 mmHg). Na podstawie tych wyników, autorzy niniejszej pracy sugerują, że e-papierosy nie powinny być uznawane za produkt bezpieczny dla osób z chorobami układu krążenia.
Pozostałe możliwe skutki uboczne
Niedawno pojawiły się również doniesienia, że e-papierosy mają negatywny wpływ na komórki układu odpornościowego i opóźniają procesy gojenia. Naukowcy z Virginia Commonwealth University dowiedli, że są przyczyną stresu oksydacyjnego, który prowadzi do uwalniania cytokin powodujących zapalenie dziąseł, a także osłabienie struktury zębów. Winowajcą jest toksyczna para.
Literatura naukowa pokazuje także, że stosowanie e-papierosów może wiązać się z wystąpieniem takich skutków ubocznych, jak:
- Suchy kaszel
- Podrażnienie górnych dróg oddechowych
- Bezsenność
- Dolegliwości żołądkowo jelitowe (bóle brzucha, nudności, wymioty)
- Zawroty głowy
- Uczucie pieczenia w żołądku
- Suchość spojówek
Popularność e-papierosów w Polsce
W Polsce regularnie e-papierosy pali aż 23% uczniów w wieku od 15 do 19 lat, a 60% zapaliło je co najmniej raz. Ponad połowa z palących robi to praktycznie codziennie, głównie dla rozrywki i odstresowania. Co czwarty nieletni palacz czuje się uzależniony, równie wielu pali już od co najmniej dwóch lat. Zdecydowana większość pali w domu i w szkole, samemu kupując e-papierosy, co jest złamaniem prawa – e-papierosy i liquidy w Polsce mogą kupować tylko pełnoletni.
Do e-papierosów przyciąga młodzież niski koszt, zróżnicowane smaki liquidów oraz… moda. Od 2017 roku popularność e-papierosów w naszym kraju wzrosła sześciokrotnie.
Gdzie e-papierosy są zakazane? 
Ze względu na wspomnianą szkodliwość i popularność e-papierosów wśród młodzieży, w poniższych krajach ich sprzedaż, a często również samo posiadanie, zostały zakazane:
- Argentyna
- Australia
- Brazylia
- Finlandia
- Hongkong
- Jordania
- Kambodża
- Katar
- Kolumbia
- Norwegia
- Singapur
- Zjednoczone Emiraty Arabskie
Status prawny e-papierosów w Polsce
Lista zakazów
Zgodnie z ustawą z dnia 22 lipca 2016 roku o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych e-papierosy podlegają wielu obostrzeniom prawnym. E-papierosy mogą kupić wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Zakazane jest ich używanie w miejscach publicznych a także ich reklamowanie. Zabroniona została sprzedaż internetowa większości akcesoriów (płyny zawierające nikotynę, bazy, atomizery i inne) oraz wprowadzono istotne ograniczenia w sprzedaży stacjonarnej – w tym zakaz sprzedaży płynów w opakowaniach większych niż 10 mililitrów.
Co grozi za nielegalne reklamowanie?
W konsekwencji, nielegalna reklama i promocja e-papierosów generuje dotkliwe kary dla podmiotów naruszających wprowadzone zakazy. Na gruncie ustawy antytytoniowej, naruszenie ograniczeń zagrożone jest karą grzywny do 200 tysięcy złotych lub karą ograniczenia wolności. Należy również pamiętać, że działania marketingowe polegające na reklamie i promocji e-papierosów mimo zakazu mogą stanowić punkt wyjścia do podejmowania działań przez organy publiczne, konsumentów czy konkurentów. Praktyka pokazuje, że działania tych ostatnich, podejmowane na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji są najbardziej dotkliwe dla przedsiębiorców.
E-papierosów nie można także sprzedawać na aukcjach internetowych, platformach zakupowych czy automatach. Ustawa ograniczyła również miejsca palenia papierosów elektronicznych, analogicznie do obecnie obowiązującego zakazu palenia wyrobów tytoniowych w miejscach publicznych, czyli na przystankach, na terenie podmiotów wykonujących działalność leczniczą, w placówkach oświatowych i obiektach sportowo-rekreacyjnych.
Akcyza na liquidy
Ponadto, od 1 października 2020 roku na wszystkie płyny wykorzystywane w e-papierosach zostanie nałożony podatek akcyzowy oraz obowiązek oznaczenia banderolami.



