Dworczyk: 4. fala już się zaczęła

218

Zdaniem rządu czwarta fala pandemii w Polsce już się rozpoczyna. Z symulacji władz wynika, że epidemia przybierze na sile we wrześniu i październiku. Przekazał to szef KPRM Michał Dworczyk. Zapowiedział też lockdown, ale  w „ujęciu powiatowym”.

Dworczyk mówi o 4. fali

Minister Dworczyk w rozmowie w Programie Pierwszym Polskiego Radia powiedział, że „czwarta fala już się rozpoczyna”.

– Według symulacji, które są omawiane m.in. na posiedzeniach rządowego zespołu zarządzania kryzysowego widać, że ta fala przybierze na sile we wrześniu i w październiku – powiedział.

Dodał, że rząd ma gotowe różne scenariusze walki z epidemią.

– Również scenariusze związane z reagowaniem w ujęciu powiatowym. To znaczy wprowadzanie różnego rodzaju rozwiązań mających na celu ochronę zdrowia w podziale na powiaty w zależności o liczby zachorowań i poziomu zaszczepienia w poszczególnych powiatach – przyznał.

Dowiedzieliśmy się jednak, że konkretne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.

– Będą one podejmowane w zależności od rozwoju sytuacji epidemicznej na terenie kraju – zaznaczył.

Sytuacja w Polsce

We wtorek ministerstwo zdrowia poinformowało, że w kraju mamy 233 nowe zakażenia koronawirusem. Zmarło osiem osób z COVID-19. Łącznie od 4 marca ub.r., czyli czasu, gdy w Polsce wykryto pierwszą infekcję wirusem, potwierdzono aż 2 mln 887 tys. 37 przypadków. Zmarło 75 tys. 324 osoby z COVID-19.

Warto jednak dodać, że wykrycie infekcji oznacza tylko, że dana osoba miała w sobie zarazki wirusa. Nie jest to równoznaczne z hospitalizacją czy nawet ciężkim przejściem choroby.

We wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział też, że na początku września liczba zakażeń wzrośnie do zapewne do 300 dziennie. Potem należy spodziewać się przyspieszenia wzrostu zakażeń. Dodał, że obecnie 95 proc. zakażeń koronawirusem jest spowodowana przez wariant delta.

Niedzielski mówił też, że przy wprowadzaniu ewentualnych obostrzeń covidowych, nasz kraj zostanie podzielony na strefy, na poziomie powiatów. Rząd przy wyznaczaniu tych stref planuje „przeskalowanie” liczby zakażeń oraz branie pod uwagę stopnia wyszczepialności. W praktyce z większymi restrykcjami spotkają się zapewne mieszkańcy regionów, gdzie wyszczepialność jest na niskim poziomie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments