Drożyzna nie odpuszcza – codzienne zakupy w czerwcu droższe o 18,1% w skali roku

Udostępnij

Mimo że inflacja w Polsce spada, to jednak ceny w sklepach nadal drastycznie rosną. Z analizy UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito wynika, że w czerwcu płaciliśmy więcej za codzienne zakupy średnio o 18,1% w skali roku. Drożało aż 16 z 17 kategorii produktów. Największy wzrost odnotowały warzywa.

Codzienne zakupy wciąż drożeją szybciej niż inflacja Inflacja, zakupy

Główny Urząd Statystyczny informował niedawno, że inflacja w czerwcu wyniosła 11,5% w ujęciu rocznym. Miesiąc do miesiąca GUS odnotował zmianę o 0%, co oznacza, że ceny od maja stały w miejscu.

Dynamika wzrostu cen w sklepach niestety jest jednak wyraźnie wyższa. Z raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych” autorstwa UCE Research i Uczelni WSB Merito wynika, że w czerwcu ceny w sklepach rosły średnio o 18,1% w skali roku. Co gorsza, same artykuły żywnościowe podrożały aż o 24% w porównaniu do cen sprzed roku.

Analiza objęła 17 kategorii i 100 najczęściej kupowanych przez konsumentów artykułów. Łącznie zestawiono ze sobą ponad 78 tysięcy cen detalicznych z przeszło 35 500 sklepów należących do 63 sieci handlowych.

Co zdrożało najmocniej?

Największy wzrost odnotowały warzywa – aż o 38,2% rok do roku. Wśród nich najmocniej podrożały cebula (86,8% w ujęciu rocznym) i marchew (84,8%). Na ten stan wpływa przede wszystkim mniejsza podaż, która wciąż wynika z pogarszającej się sytuacji hydrologicznej – czyli suszy rolniczej na terenie całego kraju.

Kolosalny wzrost – o 34,6% rok do roku – odnotowała także chemia gospodarcza. Wpływ na ten wynik miały głównie wzrosty cen proszku do prania (wzrost o 62,7% w ciągu roku), papieru toaletowego (49,7%), środka do czyszczenia szyb (48,3%), a także płynu do płukania tkanin (45,2%).

Drastycznie podrożały też takie kategorie produktowe, jak karma dla zwierząt (26,6%) oraz produkty dla dzieci (26,2%).

Ceny produktów tłuszczowych spadły

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy potaniała tylko jedna kategoria produktowa – artykuły tłuszczowe. Ich ceny spadły średnio o 8,1% rok do roku. Stało się to głównie za sprawą dwucyfrowych spadków cen masła i olejów.

Wynikają one z tego, że w ubiegłym roku ceny rosły w wyniku spadku zbiorów w Ukrainie, będącej przed wojną dużym producentem roślin oleistych w skali światowej. A obecnie rzepak wyraźnie tanieje ze względu na wysokie zapasy, spodziewaną wysoką produkcję oraz duży import z Kanady i Australii. Wózek pełen drobnych monet symbolizujący zakup na raty

Co dalej?

Grzegorz Kozieja, dyrektor Biura Analiz Sektora Food&Agri w Banku BNP Paribas wyjaśnia, że “ze strony rynków światowych stopniowo zmniejsza się presja na podnoszenie cen przez przetwórców żywności i sprzedawców detalicznych”.

Według eksperta “o ile sytuacja na świecie znów nie dozna jakiegoś rodzaju szoku, można spodziewać się, że produkty będą drożały coraz wolniej. Do jednocyfrowej dynamiki wzrostów wrócimy być może na przełomie III i IV kwartału tego roku”.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również