Giełdowe cykle – czy warto inwestować jesienią?

184

Cykliczność na giełdzie to zagadnienie badane przez ekspertów od dziesięcioleci. Czy można z nich wyciągnąć jednoznaczne wnioski? Jak łatwo się domyślić niekoniecznie, ekonomiści pod tym względem nie przemawiają jednym głosem, i prawdopodobnie nigdy się to nie zmieni. Mimo wszystko, pewne założenia dotyczące korelacji cykli giełdowych z porami roku przyjęły się w świecie inwestycyjnym.

Najpopularniejsze z nich sugeruje, że jesień jest statystycznie najlepszym okresem do inwestowania na giełdzie. W zasadzie z tym tematem związane są dwa popularne wśród traderów powiedzenia – jedno znane na całym świecie, a drugie odnoszące się do rodzimego rynku. Pierwsze to “sell in may and go away”. Sugeruje ono, że przed okresem letnim najlepiej sprzedać akcje i odejść na pewien czas od giełdy. Drugie, często powtarzane w Polsce zagadnienie, to “na trupaka pełna paka”. Zachęca ono do kupowania akcji w okolicach święta obchodzonego 1 listopada, dawniej nazywanego Świętem Zmarłych.

Czy te powiedzenia są słuszne? Czy naprawdę warto inwestować właśnie jesienią, ponieważ na tę porę roku przypada szczególnie korzystny cykl giełdowy? Ta kwestia zostanie dokładnie przeanalizowana poniżej:

Jakie historycznie stopy zwrotu generował indeks WIG jesienią?

Najłatwiejsza i w zasadzie najbardziej miarodajna metoda badania dająca odpowiedź na pytanie czy rzeczywiście jesień jest szczególnie korzystna dla inwestorów, wymaga od nas jedynie zerknięcia do danych historycznych i przeprowadzenia prostych statystycznych wyliczeń. W zasadzie każdy z nas może znaleźć niezbędne w tym przypadku dane dla indeksu WIG z każdego roku od początku działania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Jakie wnioski możemy zatem z takiego badania wyciągnąć?

Statystyki indeksu WIG jesienią vs cały rok

Okazuje się, że biorąc pod uwagę cały okres 1991-2020 dwa razy częściej indeks WIG kończył jesień dodatnią stopą zwrotu niż ujemną. Mimo wszystko, nie należy jednak z tego faktu wyciągać zbyt optymistycznych wniosków, ponieważ identyczne proporcje otrzymamy, jeśli porównamy całoroczne stopy zwrotu z Warszawskiego Indeksu Giełdowego w latach 1991-2020. Oznacza to, że 20 lat było wzrostowych, a dziesięć spadkowych.

Mediana wypada korzystnie Szczęśliwy parasol chroni inwestora przed jesienną ulewą

Nieco większym optymizmem może nas napawać z kolei porównanie dokładnych stóp zwrotu za te okresy. Mediana (w badaniach jest ona bardziej miarodajna niż średnia, ponieważ niweluje ona wpływ wartości skrajnych) zmiany indeksu WIG w okresie jesiennym w latach 1991-2020 wynosi 3,8% i jest niemal o 1 punkt procentowy wyższa od mediany całorocznej stopy zwrotu za ostatnie 30 lat.

Okres od października do grudnia najlepszy dla WIG20 i S&P 500

Intrygujące wnioski płyną także z analizy danych dla poszczególnych miesięcy. Statystycznie słabo wypada wrzesień. Średnia stopa zwrotu z indeksu WIG20 za ten miesiąc w okresie ostatnich 20 lat jest ujemna i wynosi 2,7%. Słabość indeksów we wrześniu widać również na największych światowych giełdach. Dla przykładu indeks S&P 500 średnio w ostatnich dwóch dekadach kończył ten miesiąc przeceną w wysokości 1,1%.

Natomiast dwa kolejne jesienne miesiące – październik i listopad – na rynkach kapitałowych wypadają już znacznie lepiej. Średnia stopą zwrotu dla WIG20 z ostatnich 20 lat w październiku wynosi 1,3%, a w listopadzie 1,2%. Co ciekawe, najlepszy w całym roku statystycznie i tak jest grudzień, gdzie średni wynik z ostatnich 20 lat wyniósł 2,5%. Nieco inaczej te dane wypadają w przypadku amerykańskiego indeksu S&P 500. Tam zdecydowanie najlepiej wypada listopad ze średnim wzrostem w wysokości 1,9%. Z kolei przeciętna stopa zwrotu za ostatni miesiąc w roku wyniosła 1%.

Kupowanie jesienią i sprzedawanie wiosną się opłaca

Przyjmijmy teraz jeszcze inną strategię. Załóżmy, że zawsze kupujemy akcje na jesień – dokładnie podczas pierwszej sesji listopada, a następnie sprzedajemy je na koniec kwietnia następnego roku. Zaczynamy od kwoty 1000 złotych, a z każdym kolejnym rokiem robimy to samo za całą zainwestowaną kwotę. Jaką łączną stopę zwrotu otrzymalibyśmy z inwestowania w ten sposób w indeks WIG20 przez 10 ostatnich lat?

Wyniki są imponujące. Zarobilibyśmy niecałe 153 złote, co oznacza, że stopa zwrotu w tym badaniu wyniosła 15,3% – i to pomimo krachu spowodowanego pandemią koronawirusa. Z drugiej strony dokładnie w tym samym czasie indeks WIG20 spadł o 16,4%, co oznacza, że gdybyśmy trzymali akcje – zamiast kupować je jesienią i sprzedawać wiosną – bylibyśmy stratni 164 PLN.

Przeprowadzając identyczną symulację dla indeksu średnich spółek – mWIG40 oraz małych podmiotów – sWIG80, wyciągniemy podobne wnioski. W tych przypadkach co prawda oba warianty dały zarobić, lecz strategia jesiennego inwestowania i sprzedawania wiosną pozwoliła osiągnąć zdecydowanie wyższy dochód.

Czy zatem warto inwestować jesienią?

Podsumowując, patrząc na tę kwestię pod kątem statystycznym, okres letni pomiędzy majem a listopadem z reguły wypada znacznie gorzej niż półrocze zimowe – zarówno w Polsce, jak i na rynku amerykańskim. Wielu ekspertów tłumaczy tę zależność po prostu tym, że w okresach letnich inwestorzy mają mniej czasu na inwestowanie. Często uważają oni także, iż w okresach zimowych spółki są bardziej aktywne, jeśli chodzi o komunikowanie się z rynkiem i relacje inwestorskie.

To jednak tylko hipotezy. Tak naprawdę do końca nie wiadomo, dlaczego okres jesienny pod względem inwestycyjnym wypada tak korzystnie. Uwzględniając jednak dane historyczne, fakt jest jeden wspomniane powiedzenie “na trupaka pełna paka” świetnie sprawdza się zarówno na rynku amerykańskim, jak i rodzimym parkiecie. Oznacza to, że pod względem statystycznym, w październiku rozpoczęliśmy najlepszy okres dla inwestorów na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i historycznie najczęściej trwał on do końca stycznia.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments