Czesi wybierają prezydenta

Udostępnij

O godz. 14. w piątek w Czechach rozpoczęły się wybory prezydenckie. Są o tyle ważne, że prezydent Milosz Zeman kończy drugą kadencję i nie może już ubiegać się o reelekcję.

Czechy wybierają głowę państwa

O prezydenturę walczy m.in. były premier i lider ruchu Ano Andrej Babisz. Do tego szef sztabu generalnego, były szef Komitetu Wojskowego NATO generał w stanie spoczynku Petr Pavel. W gronie kandydatów jest też ekonomistka, była rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Brnie Danusze Nerudova. Najbardziej liczy się ta trójka.

Mniejsze poparcie – nie przekraczające 10 proc. – mają pozostali kandydaci. Wśród nich jest opozycjonista i sygnatariusz Karty 77, dziś poseł skrajnej partii Wolność i Bezpośrednia Demokracja (SPD) Jaroslav Baszta, do tego senatorowie Pavel Fischer i Marek Hilszer. Nikłe szanse mają też biznesmen z branży IT, były komentator sportowy Karel Divisz oraz były rektor Uniwersytetu Karola w Pradze, lekarz Tomasz Zima.

Początkowo o władzę walczył też szef związków zawodowych w Czechach Josef Strzedula, ale 8 stycznia br. zrezygnował z kandydowania, przekazując swoje głosy Danusze Nerudovej.

W bezpośrednich wyborach prezydenckich, podobnie jak w polskich, frekwencja należy w Czechach do najwyższych. I tak np. w I turze w 2013 roku w święcie demokracji wzięło udział 61,31 proc. uprawnionych. W wyborach w 2018 r. odpowiednio: 61,92 proc.

Jacek Walewski
Jacek Walewski
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.

Najnowsze

Zobacz również